Autopromocja

Azja zapadła na chorobę bogatych: starość

Azja gwałtownie się starzeje
Azja gwałtownie się starzejeDGP
29 stycznia 2011

Gwałtowne starzenie się społeczeństw dotknęło niemal wszystkich rozwiniętych krajów Azji Południowo-Wschodniej. Chinom, Tajwanowi, Singapurowi czy Korei Południowej grozi osunięcie się w gospodarczą zapaść. Młodzi ludzie nie chcą mieć dzieci, a to oznacza brak rąk do pracy. 

Prezydent Tajwanu ogłosił właśnie stan zagrożenia narodowego bezpieczeństwa. Tym razem nie chodzi jednak o groźbę komunistycznej inwazji. Czerwony alarm podniesiono po informacji ministerstwa spraw wewnętrznych, że w ubiegłym roku na wyspie urodziło się rekordowo mało dzieci. Gwałtowne starzenie się społeczeństw dotknęło niemal wszystkich rozwiniętych krajów Azji Południowo-Wschodniej, nawet Chiny, i staje się ich największą bolączką. Każde z nich nerwowo próbuje zaradzić sytuacji, bo starość oznacza koniec gospodarczej bonanzy.

1,23 – dokładnie tyle dzieci przyszło na świat w 2009 roku w statystycznej singapurskiej rodzinie (w Polsce wskaźnik dzietności wynosi 1,4). To najniższy wynik w historii bogatego państwa-miasta. Zdesperowany rząd, obawiając się braku rąk do pracy oraz rozsadzenia systemu emerytalnego, finansuje z budżetu akcję zachęcającą młodych ludzi do randek i zakładania rodzin. Choć pomysł wydaje się śmieszny, problem jest wyjątkowo poważny. Wskaźnik dzietności w tym azjatyckim polis nieprzerwanie spada – jeszcze trzy lata temu wynosił 1,28. By pokolenia płynnie się zastępowały i by miał kto pracować na przyszłe emerytury, przeciętna singapurska rodzina powinna mieć co najmniej dwójkę dzieci. A najlepiej trójkę.Także władze Tajwanu od kilku lat próbują przekonać małżeństwa do płodzenia dzieci. W ubiegłym roku rozpisano konkurs na ogólnokrajowe hasło zachęcające do posiadania potomstwa. Wygrał slogan: „Dzieci to najcenniejsze dziedzictwo”. Jednak mało kto się nim przejął: o ile w 2009 roku w statystycznej rodzinie na świat przyszło 0,829 dziecka, to w ubiegłym zaledwie 0,721 (średnia światowa to dwójka dzieci). W ubiegłym roku na Tajwanie urodziło się rekordowo mało dzieci: 166,8 tys. (w 2009 roku 191,3 tys.). Tę sytuację prezydent 23-milionowej wyspy Ma Ying-jeou w swoim wystąpieniu uznał za największe zagrożenie dla narodowego bezpieczeństwa i zapowiedział, że rząd – mimo trwającej od dwóch lat recesji – postara się stworzyć system finansowych zapomóg, by zachęcić młodych Tajwańczyków do posiadania dzieci.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.