Dziennik Gazeta Prawana logo

Komentarz GP: Euro zabawka

Maciej Szczepaniuk
Maciej SzczepaniukDGP
6 lutego 2009

Organizacja mistrzostw Europy w piłce nożnej, które rangą ustępują jedynie letnim igrzyskom oraz futbolowemu mundialowi, od dawna przestała podlegać rachunkowi zysków i strat. To już jest sprawa polityczna.

Dlatego miasta organizujące zawody znalazły się pod ścianą, bo nawet w czasach cięcia wydatków muszą sobie poradzić z budową potrzebnych obiektów. Nawet jeśli premier Donald Tusk zarezerwował na ten cel skromne 20 proc. kosztów. Presja z Warszawy jest ogromna, ponieważ bez szybkich i spektakularnych sukcesów na Euro-budowach w czasach kryzysu słupki poparcia dla rządu zaczną lecieć na łeb. Bardzo źle by się jednak stało, gdyby z powodu wydatków na sportowe obiekty ucierpiały inne ważne dla mieszkańców inwestycje, jak chociażby drogi. Posłowie muszą więc szybko dać miastom możliwość znalezienia dodatkowych źródeł pieniędzy, jak najszybciej zmieniając reguły funkcjonowania spółek powołanych do budowy obiektów.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.