Raport NIK: Polska szeroko otwarta na cyberataki

haker, dane, cyberprzestępcy
Lipiec i październik 2014 r. – anonimowi nadawcy za pomocą sieci TOR przesłali wiadomości ostrzegające o podłożeniu ładunków wybuchowych w siedzibach dziesiątek instytucji publicznych.ShutterStock
30 czerwca 2015

Brakuje funduszy i ekspertów. Panuje bałagan i zupełny brak koordynacji. Polska administracja publiczna, jak wynika z raportu NIK, nie dba o nasze cyberzdrowie

2232104-i02-2015-124-00000080a.jpg

Lipiec i październik 2014 r. – anonimowi nadawcy za pomocą sieci TOR przesłali wiadomości ostrzegające o podłożeniu ładunków wybuchowych w siedzibach dziesiątek instytucji publicznych. Urzędy trzeba było masowo ewakuować. Październik 2014 r. – kradzież i upublicznienie wrażliwych danych osobowych z systemów informatycznych Giełdy Papierów Wartościowych. Listopad 2014 r. – wykradziono z systemu informatycznego dane dotyczące pracowników Państwowej Komisji Wyborczej i to w okresie, kiedy ta miała kłopot ze zliczeniem wyników wyborów. W tym czasie trwała też ogromna, obejmująca kilka ministerstw, ABW i policję, kontrola Najwyższej Izby Kontroli tego, jak przygotowane na cyberzagrożenia są nasza administracja i służby. DGP dotarł do jej wyników.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.