W przyszłym tygodniu polska waluta będzie uzależniona od nastrojów panujących na globalnych rynkach - wskazują analitycy. Jeśli będą one dobre, złoty ma szanse umocnić się do 4,08 zł za euro. Jeśli nastroje się pogorszą - potanieje do 4,15 zł.
W piątek ok. 18.10 za euro trzeba było zapłacić 4,11 zł, za dolara 3,11 zł, a za szwajcarskiego franka 3,40 zł.
"W przyszłym tygodniu nie mamy żadnych istotnych danych dla rynku złotego, więc nadal notowania polskiej waluty będą uzależnione od ogólnych nastrojów światowych. Jeżeli nastroje zaczną się psuć to złoty zacznie tracić, ale nie będzie to gwałtowny spadek, raczej wrócimy do poziomu 4,15 zł za euro. Jeżeli jednak na rynku powieje optymizmem to złoty będzie zyskiwał, do poziomu 4,08 zł" - przewiduje diler walutowy banku Raiffeisen Dorota Strauch.
"Z ważniejszych publikacji w przyszłym tygodniu mamy wprawdzie decyzję Rady Polityki Pieniężnej o stopach procentowych, jednak nie należy tu spodziewać się żadnej decyzji, która mogłaby zaskoczyć rynek" - dodała.
Główny Ekonomista X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień ocenił, że w przyszłym tygodniu szczególnie ciekawie zapowiada się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. "Jakkolwiek parametry polityki monetarnej raczej się nie zmienią, być może EBC odniesie się podczas konferencji do losów przyszłych operacji LTRO (zwiększenia płynności na rynku - PAP). Gdyby Mario Draghi zasugerował, że kolejne operacje tego typu nie są planowane, byłby to idealny pretekst do korekty na rynkach" - stwierdził Kwiecień.
| link sponsorowany |
| Utwórz konto w bezpłatnej wersji próbnej Office 365 |
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu