Co daje szansę na długowieczność? Mieszkańcy "niebieskiej strefy" w USA zdradzają swoją receptę

 Loma Linda University
Loma Linda Universityshutterstock
18 października 2023

Dieta, aktywność czy otoczenie? Co wpływa na długowieczność? Oto jak wygląda życie mieszkańców kalifornijskiego miasta Loma Linda, czyli „niebieskiej strefy" w USA.

Loma Linda. „To nie jest żadne egzotyczne miejsce"

Historię mieszkańców Loma Lindy (USA) można poznać w dokumencie Netflixa „Żyć 100 lat: Tajemnice niebieskich stref". Amerykański dziennikarz Dan Buettner przedstawia tam receptę na długowieczność według Adwentystów Dnia Siódmego. 

„Najbardziej szokuje lokalizacja, w której ci ludzie tak długo żyją. To nie jest żadne egzotyczne miejsce, ta +niebieska strefa*+ jest na amerykańskim przedmieściu. [...] Gdy pierwszy raz przyjechałem do miasta Loma Linda, wylądowałem na lotnisku w Los Angeles, wynająłem auto i jechałem około 2 godzin autostradą San Bernardino (która liczy 6 pasów ruchu w jednym kierunku) i pierwsze, co zobaczyłem, to była restauracja typu fast food. Pomyślałem: czy to na pewno tutaj?" – wspomina Buettner.

Pamiętają o aktywnym trybie życia  

Z badań wynika, że adwentyści z Loma Lindy żyją średnio dłużej niż przeciętni Kalifornijczycy (mężczyźni o ok. 7,3 lat; kobiety o  ok. 4,4 lat). 

Wspólnota utrzymuje aktywny styl życia. Sport i spotkania ze znajomymi to stałe punkty w ich grafiku. „[...] Chodzi o codzienną rutynę. By żyć długo potrzebne są ćwiczenia i społeczność. Z depresją nie pożyje się za długo" – mówi 84–letnia lekarka Loida Medina, która „sprowadziła pickleball do Loma Lindy". 

„Rozmawiamy ze sobą, jakbyśmy byli w liceum (nawet nowi ludzie stają się przyjaciółmi). Do długowieczności przyczynia się poczucie, że jest się potrzebnym, każdy potrzebuje zainteresowania" – dodaje kobieta, opowiadając o spotkaniach na korcie. 

Wśród członków wspomnianej grupy jest również sporo osób zaangażowanych w wolontariat. „Wolontariusze mają lepszą pamięć, lepiej nawiązują kontakty z innymi, a nawet są szczęśliwsi. To wiąże się z aktywnością fizyczną i daje poczucie sensu, bo człowiek skupia się na kimś innym. To potężny, a jednocześnie niedoceniany aspekt w kontekście długowieczności" – opowiada Dan Buettner.

„Niebieskie strefy". Dieta mieszkańców Loma Lindy

Założycielka Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego (Ellen White –red.) twierdziła, że „miała wizję dotyczącą prowadzenia dobrego stylu życia" – mówi dr Joan Sabate z Loma Linda University (LLU). „Zaproponowała coś w rodzaju diety wegetariańskiej".

W ich jadłospisie nie chodzi o zupełne pozbycie się mięsa z kuchni, ale o to, by znalazły się tam głównie: owoce, rośliny strączkowe, zboża i warzywa.

84–letnia Loida Medina przyznaje, że wcześniej jadła mięso, ale jej poziom cholesterolu wzrastał. „Nie chciałam brać leków. Powoli przeszliśmy na wegetarianizm" – wspomina kobieta. Jaki był efekt zmiany? „Mam lepszą odporność, lepszy poziom cholesterolu" – przyznaje.

W diecie adwentystów około 60 proc. to owoce i warzywa, natomiast ryby i mięso to ok. 5 proc. Jak wyglądają miejsca, gdzie można kupić artykuły spożywcze w Loma Lindzie? W marketach „dominują produkty roślinne. Są ogromne kosze orzechów i nasion, wielka sekcja warzyw i owoców, a także sekcja ze sztucznym mięsem. Wszystko wygląda inaczej niż w zwykłym sklepie".

„Samo mięso może powodować niektóre choroby" (jak. np. cukrzycę, niektóre nowotwory) – mówi dr Sabate. W ciągu ostatnich 20 lat badania wykazały, że w żywności roślinnej istnieją składniki nie występujące w produktach zwierzęcych, „a które są niezbędne dla zdrowia i wpływają na długowieczność [...]".

„Po prostu się wyłączają"

„Amerykanie mają obsesję na punkcie szybkiego powrotu do zdrowia. Jednak z moich obserwacji wynika, że należy dbać o zdrowie nie przez kilka miesięcy, tylko latami czy przez całe życie. Adwentyści wzmacniają te nawyki w każdą sobotę, która jest dniem świętym"  opowiada Dan Buettner. „[...] Przez 24 godziny (między zachodem słońca w piątek a zachodem słońca w sobotę) po prostu się wyłączają".

88–letni David Taylor, mieszkaniec Loma Lindy, zaznacza, że w tym przypadku nie chodzi wyłącznie o „leżenie, a prawdziwy odpoczynek, czyli zadowolenie". „To spora różnica" – tłumaczy mężczyzna. „Martwienie się w niczym nie pomoże (zabiera jedynie siłę i zdrowie)" – dodaje.

Mieszkańcy +niebieskiej strefy+ w USA pokazują, jak ważne w naszym życiu jest środowisko oraz to, z jakimi ludźmi spędzamy czas. „Dobrze jest mieć wegetarianina lub weganina w swoim otoczeniu, bo mogą nauczyć cię diety roślinnej. Nie wiem, czy to pomoże dostać się do nieba, ale wiem, że zapewni ludziom zdrowe nawyki, a w tym tkwi siła" – podsumowuje Buettner. 

*„Niebieskie strefy" – miejsca, w których lokalnej społeczności udaje się częściej osiągnąć długowieczność, a nawet przekroczyć 100 lat.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.