Promocje pożyczek gotówkowych nie przełożą się na spadek ich cen

Maciej Bednarek, redaktor naczelny porównywarki finansowej Comperia.pl
Maciej Bednarek, redaktor naczelny porównywarki finansowej Comperia.plDGP
12 czerwca 2009

Po kilku spektakularnych kampaniach promujących depozyty przyjdzie kolej na reklamowanie pożyczek. Kredyty gotówkowe jednak nie stanieją.

W ostatnich tygodniach obserwowaliśmy kilka kampanii zachęcających do zakładania lokat terminowych. Bank Millennium reklamował lokatę SuperProcent, Bank Zachodni WBK kusił loterią z dwumilionową nagrodą w tle, ING Bank w ogóle zachęca do oszczędzania. Depozyty urosły, ale teraz trzeba coś z nimi zrobić. Czy to zapowiedź kolejnych kampanii marketingowych, ale tym razem zachęcających do zaciągania kredytów gotówkowych?

Banki muszą udzielać więcej pożyczek, zwłaszcza dzisiaj, kiedy na rynku kredytów hipotecznych panuje stagnacja, a jedynym w miarę dobrze sprzedającym się produktem jest preferencyjny kredyt z dopłatą. By zachęcić do założenia lokaty, wystarczy podnieść oprocentowanie i głośno to komunikować. Z promowaniem kredytów gotówkowych może być znacznie trudniej.

Pozostało 73% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.