Paraliż na lotniskach kosztuje touroperatorów setki tysięcy złotych każdego dnia. Słabsi finansowo mogą nie przetrwać.
Na wakacje z Polski nie wyleciało kilka tysięcy turystów. Drugie tyle czeka na powrót do kraju. Biura podróży muszą zapewnić noclegi i wyżywienia dla osób, które pozostają za granicą i pokrywać koszty noclegów tych osób, które przyjechały z innych miast na lotniska, by odlecieć na wakacje. Kosztują też opłacone miejsca w hotelach, do których turyści nie dotarli.
– U nas problem dotyczy około 500 pasażerów, zarówno przebywających od piątku na „przedłużonym urlopie” w Egipcie i klientów, których wyjazdy zostały anulowane. Nie odbyły się wyjazdy do Tajlandii, Chin i Meksyku – mówi Remigiusz Talarek, wiceprezes Rainbow Tours.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.