Wojnę na brak limitów rozpoczął pół roku temu Play, ale niemal identyczną ofertę wprowadziły T-Mobile, Orange i Plus. Nie przyniosło to zwiększonych dochodów. Większym wabikiem na klientów niż nieograniczona liczba minut są smartfony i tablety
Sieci komórkowe zaostrzają walkę o utrzymanie klientów abonamentowych. To sposób na stabilizację przychodów na kurczącym się rynku usług głosowych. Do agresywnej rywalizacji o użytkowników z tej grupy zabrał się właśnie Plus. Operator należący do Zygmunta Solorza-Żaka ma największą ze wszystkich sieci bazę klientów kontraktowych, szacowaną na 7,7 mln. Jednak w II kw., jak policzył portal Telepolis.pl, konkurenci odebrali mu ok. 9 tys. takich abonentów, którzy średnio płacili ponad 40 zł miesięcznie. W tym samym czasie Orange zyskał 10 tys. klientów, T-Mobile 76 tys., a Play – 176 tys.
Dlatego Plus zabrał się do obrony stanu posiadania. Części klientów oferuje przejście na usługę Bez Limitu, która od 79,90 zł pozwala na rozmowy bez ograniczeń ze wszystkimi sieciami komórkowymi, i przedłużenie umowy na kolejny rok. By przekonać do podpisania umowy, konsultanci straszą nawet, że za chwilę usługa zniknie z oferty. Oficjalnie spółka podkreśla, że nie planuje takiego ruchu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.