Oburzeni łatwo zidentyfikowali winnych światowego kryzysu. To 1 proc. najbogatszych, którzy bogacą się coraz szybciej. Pozostałe 99 proc. w wyniku tego staje się coraz biedniejsze, nie ma pracy, a jeśli już to niewiele warte umowy śmieciowe.
Recepty oburzonych także nie są skomplikowane. Sytuację ekonomiczną świata poprawić ma między innymi powszechny dochód gwarantowany. Jeśli pochodziłby z kieszeni tego 1 proc., to proszę uprzejmie. Ale nawet najbogatsi nie byliby w stanie, nawet gdyby chcieli, sfinansować takiego postulatu. Dokładanie zaś podatków tym, którzy jeszcze pracę mają, z pewnością sytuacji nie uzdrowi.
Gdzie indziej źródła kryzysu dostrzega prof. Paul H. Dembinski, ekonomista i politolog, szef Katedry Strategii i Konkurencji Międzynarodowej Uniwersytetu we Fryburgu w Szwajcarii. Oburzeni na jego diagnozę oburzą się jeszcze bardziej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.