Już pod koniec sierpnia wejdzie w życie ustawa antyspreadowa. Ma ulżyć kredytobiorcom zadłużonym w walutach, zwłaszcza we franku. Wczoraj bił on kolejne rekordy.
Finisz prac nad ustawą przebiegał w ekspresowym tempie – w piątek przyjął ją bez poprawek Senat, wczoraj trafiła na biurko prezydenta. Jest to związane z sytuacją na rynku walutowym. Wczoraj frank przebił kolejną barierę 3,8 zł. Po podpisaniu przez prezydenta ustawa ma zostać opublikowana w Dzienniku Ustaw, a po dwóch tygodniach stanie się obowiązującym prawem.
To oznacza, że już pod koniec sierpnia posiadacze kredytów walutowych będą mogli spłacać je walutą zakupioną w kantorach lub innych bankach, a instytucje, w których są zadłużeni, nie będą mogły żądać od nich żadnych dodatkowych opłat. Tak robiły do tej pory, aby zmusić klientów do zakupu waluty w macierzystym oddziale banku. A w niektórych bankach spread – czyli różnica między kursem kupna a sprzedaży waluty – sięgał kilkunastu procent. – To na pewno ukróci apetyty banków. Choć to mechaniczny sposób zmniejszenia asymetrii, jaka występuje między klientem a bankiem w dostępie do informacji, to jednak trzeba pamiętać, że klient często faktycznie nie wie, na co się decyduje – uważa prof. Elżbieta Mączyńska z SGH.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.