Autopromocja

Marcin Piasecki: Spadniesz tak szybko, jak spadnie Grad

Marcin Piasecki
Marcin PiaseckiDGP
15 kwietnia 2011

Walcząc o swoje prawa, związkowcy nie przebierają w wulgarnych środkach. I nie ponoszą konsekwencji.

„Próbuje Pan insynuować, obrażać zwykłych ludzi, którzy poświęcają swój czas i doświadczenie (...) Jak to się ma do rzetelności dziennikarskiej? Jest Pan zwykłym »propagandzistą«”. List z takimi oto słowami dotarł do mnie po publikacji tekstu o związkowcach w JSW i KGHM i ich destrukcyjnym wpływie na funkcjonowanie obydwu spółek. Autorem jest Józef Czyczerski, szef miedziowej „Solidarności”, któremu – jak nietrudno się domyślić – felieton niespecjalnie się spodobał. „Próba zdyskredytowania związkowców przez Pana, nazywając ich »związkowymi bossami« w KGHM, wypominając im, że są »świetnie opłacani«, świadczy o celowym działaniu lub brakiem wiedzy o ustawie o związkach zawodowych, która to określa sposób wynagradzania działaczy związkowych i obowiązuje w całej Polsce” (składnia z oryginału).

Cóż, ustawa pozwoliła przewodniczącemu Czyczerskiemu na zainkasowanie w samym 2009 r. 112 tys. zł z kasy KGHM za etat związkowca plus 85 tys. zł z tytułu zasiadania w radzie nadzorczej koncernu. Ta ostatnia sytuacja to patologia, Czyczerski sam jest twórcą i tworzywem, dba jednocześnie o interesy pracodawcy i pracowników. Choć za 85 tysięcy ostatecznie można się poświęcić.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.