Co pięćdziesiąte auto ubezpieczane jest przez telefon lub internet

Xenia Kruszewska, prezes V Capital: Największy ruch na stronach obserwuje się przez pierwsze dwie godziny pracy i wieczorem. Wtedy klienci znajdują czas, żeby zająć się wyborem polisy.
Xenia Kruszewska, prezes V Capital: Największy ruch na stronach obserwuje się przez pierwsze dwie godziny pracy i wieczorem. Wtedy klienci znajdują czas, żeby zająć się wyborem polisy.DGP
27 października 2007

Kolejni ubezpieczyciele i banki ogłaszają, że można u nich kupić ubezpieczenie przez telefon lub internet (w tzw. systemie direct). Na koniec tego roku towarzystwa mogą pozyskać w ten sposób ponad 300 mln zł, czyli około 2 proc. rynku polis komunikacyjnych. Z czasem ma to być nawet 15-30 proc.

Rozwija się rynek sprzedaży polis w systemie direct. Konkurenci poszli za przykładem Link4, pierwszego ubezpieczyciela sprzedającego polisy tylko w ten sposób. Firma wystartowała na początku 2003 roku i do tej pory zdobyła już 1,8 proc. rynku ubezpieczeń komunikacyjnych. Wbrew pozorom to sporo, bo PZU kontroluje nadal ponad 50 proc. rynku, a druga Warta ma już tylko 9 proc. udziału. Co ważne, dla potencjalnych inwestorów zaczęła już przynosić zyski.

Potem pojawiały się kolejne próby naśladowania tego modelu. We wrześniu 2005 r. polisy przez telefon zaczęło sprzedawać MTU Moje Towarzystwo Ubezpieczeniowe (z grupy Ergo, do której należy też Ergo Hestia). Swoją szansę w sprzedaży ubezpieczeń dostrzegły też banki internetowe. Inteligo zaczęło współpracę z PZU, a mBank z Compensą i Generali. Ta współpraca nie przynosiła dotąd znaczących przychodów współpracującym firmom.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.