Najlepiej było zakończyć rozmowy w listopadzie i do tego dążyliśmy. Sytuacja gospodarcza w strefie euro się nie poprawi. Klimat dla negocjacji budżetowych jest tym gorszy, im dłużej trwają rozmowy - twierdzi Piotr Serafin, wiceszef MSZ.
Czy rząd przygotował już taktykę na finał negocjacji budżetowych?
Warto utrzymać zasadnicze linie, na których opierał się nasz sposób negocjowania. Po pierwsze dobre relacje z instytucjami europejskimi, czyli przewodniczącym Rady Europejskiej, Komisją Europejską i Parlamentem Europejskim. Po drugie koalicja przyjaciół spójności. Na szczycie widzieliśmy efekty pracy tej koalicji, zarówno jeśli chodzi o podniesienie budżetu polityki spójności, jak i poprawę dostępu do środków.
Jakie będą korekty w sojuszach z dużymi państwami? Na szczycie można było zaobserwować zbliżenie stanowisk Niemiec i Wielkiej Brytanii.
To nie jest tak, że my byliśmy z Niemcami w jakiejkolwiek sprawie dogadani. Mamy pełną świadomość, że Niemcy są płatnikiem netto i choć cięcia, do jakich zmierzali, nie były tak głębokie, jak proponowali Brytyjczycy, to cięć chcieli. Oczywiście potrzebna jest rozmowa z Francją, Włochami, Wielką Brytanią i Niemcami. W tej rozmowie będziemy silniejsi, jeśli mamy wsparcie zarówno instytucji, jak i grona krajów o zbliżonych interesach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.