W czasach hossy na rynku nieruchomości kawalerek powstawało jak na lekarstwo. Inwestorzy w projektach planowali jedynie po kilka lokali tego typu. Na deskach kreślarskich były one dosłownie upychane w miejscach, gdzie już nie dało się rozplanować większego mieszkania. Większość klientów dysponowała wówczas środkami i zdolnością kredytową, które starczyły na zakup przynajmniej dwóch pokoi.
Duże do podziału
Wraz z kryzysem na rynku trend ten uległ szybkiemu odwróceniu. Wobec braku zainteresowania deweloperzy zamrażali kolejne realizacje, by 100-m. apartamenty podzielić na kawalerki. Obecnie rozpoczynają się prace przy projektach, które przedstawiane były już dwa, trzy lata temu. Zaś z ust przedstawicieli firm słyszymy komentarze: zdecydowaliśmy na nieco mniejsze mieszkania. Z drugiej strony analitycy wskazują, że jest to element uzdrawiania rynku. W trakcie boomu najmniejszych lokali było zdecydowanie za mało. Od kilku kwartałów sytuacja ulega stopniowej poprawie. Należy to jednak traktować jako powrót do normalności. Na dobrze funkcjonującym rynku jest bowiem miejsce na segment kawalerek. Mieszkania jednopokojowe nie są już zatem towarem deficytowym, a ich liczba na rynku stopniowo rośnie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)