Autopromocja

Rybiński: Jeśli będzie stagnacja, deficyt może znacząco wzrosnąć

Krzysztof Rybiński
prof. Krzysztof Rybiński, rektor Uczelni Vistula w WarszawieDGP
7 września 2012

Już wiadomo, jaką politykę fiskalną będzie prowadzić rząd w czasach niskiego wzrostu gospodarczego. Założenia do budżetu na 2013 rok przewidują wzrost na PKB o 2,2 procent, inflację 2,7 proc. i bezrobocie 13 proc.

 Poprzednie założenia z czerwca przewidywały wzrost PKB o 2,9 proc., taką samą inflację i bezrobocie 12,4 proc. W świetle tych założeń planowane dochody budżetowe na 2013 rok wynoszą 299,2 mld zł, wydatki 334,8 mld zł, a deficyt 35,6 mld zł. W czerwcu planowano na 2013 rok dochody na poziomie 305,4 mld zł, wydatki w wysokości 337,4 mld zł, i deficyt w wysokości 32 mld zł.

Zatem zmiana dynamiki prognozowanego PKB o 0,7 proc. spowodowała spadek szacunku dochodów 6,2 mld zł. Ten spadek rozdysponowano w następujący sposób: zmniejszono wydatki budżetowe o 2,6 mld zł i zwiększono deficyt budżetowy 3,6 mld zł. Na razie nie wiemy, jak zmieniły się szacunki w innych częściach sektora finansów publicznych, ale jeżeli nie nastąpiły przesunięcia wydatków i deficytu z budżetu poza budżet, to już teraz możemy określić, jak będzie wyglądała polityka fiskalna w 2013 roku. Otóż jeżeli w wyniku gorszej koniunktury spadną dochody budżetowe, to w około 60 proc. przełoży się to na wzrost deficytu budżetowego, a w około 40 proc. na ograniczenia wydatków.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.