Autopromocja

Jankowiak: Czy ta aktualizacja jest aktualna?

16 maja 2016

Ech, kiedyś to były czasy, pamiętacie, koledzy? Kto z nas nie słyszał tego smędzenia zgrzybiałych starców wspominających czasy odległej młodości sprzed – powiedzmy – 15 lat? Bo kiedyś, proszę państwa, to było tak, że czekało się z napięciem na każdy kolejny projekt budżetu państwa. Później, kiedy obligatoryjnie był on już wyposażany w tak zwaną trzylatkę, gdzie szkicowany był zarys prognoz w średnim horyzoncie, napięcie jeszcze rosło. Wyobrażacie to sobie? Się czekało. I rosło.

A kiedy już zniewoleni zostaliśmy przez Brukselę i zmuszeni do spowiadania się rokrocznie, co rząd szykuje w polityce gospodarczej na cztery najbliższe lata, czekaliśmy z niekłamanym zainteresowaniem na każdą kolejną odsłonę Aktualizacji Programu Konwergencji. Bo my – tubylcy i żyjący z nas obcy kapitał spekulacyjny, zwany dla niepoznaki inwestorami portfelowymi – też chcieliśmy wiedzieć, jak ma być według rządu. To było ważne. A niepisana umowa była taka, że w zeznaniach przed Brukselą podkolorować coś się owszem zdarza, ale sens i spójność w tym rządowym przekazie muszą być jednak niepodważalne. Niewiarygodne, prawda? Aktualizacja Programu Konwergencji była kiedyś nieocenionym źródłem informacji o zamiarach rządu i finansowym bilansie tychże. Była więc czytana, omawiana, krytykowana, broniona i atakowana. Bez surowych napomnień, że może to wpłynąć na rating Polski.

Dziś nikogo nie trzeba nawet napominać. Wokół APK 2016–2019 w mediach – głucha cisza. Nic, tylko ten trybunał, zagrożenie dla ładu konstytucyjnego, rujnowanie instytucji demokratycznych, co najwyżej ktoś się czasem z rozpędu pochyli na chwilę nad twórczością epistolarną ministra finansów. Ech, co za czasy...

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.