Sieci stacji zapowiadają ostrą rywalizację o klientów podróżujących autostradami. Na razie znaczenie tego segmentu docenili tylko krajowi potentaci – Orlen i Lotos.
Autostrady to dziś najbardziej perspektywiczny segment rynku detalicznej sprzedaży paliw. Jak tłumaczą eksperci, w Polsce na razie on raczkuje, ale już za kilka lat będzie przynosił koncernom najwięcej zysków. Do kolejnych przetargów o lokalizacje przy tego typu drogach ustawia się więc kolejka chętnych. Dotychczas wygrywały je głównie Orlen i Lotos. Teraz polskim firmom chcą rzucić wyzwanie światowi giganci – Shell i BP. Nieoficjalnie wiadomo, że planują wykroić dla siebie 1/3 rynku. Jest on tym bardziej atrakcyjny, że przy części stacji będzie miejsce dla restauracji i małych hoteli.
Choć Shell i BP należą do krajowej czołówki pod względem liczby placówek, to udziały obu potężnych firm w rynku zdominowanym przez krajowe koncerny sięgają zaledwie 11 proc. Do Orlenu i Lotosu należy 3/4 stacji stojących już przy prawie 900 km czynnych autostrad.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.