Autopromocja

Paweł Rożyński: Niech ślepy nie wiedzie kulawego

Paweł Rożyński
Paweł RożyńskiDGP
9 sierpnia 2010

Nazywanie prywatyzacją przejęcia jednej państwowej spółki przez drugą jest kpiną

Spółka kontrolowana przez Skarb Państwa powinna móc kupić przedsiębiorstwo o podobnym statusie tylko wówczas, gdy działania te są wstępem do ich totalnej prywatyzacji. W przeciwnym razie będzie jak w powiedzeniu: ślepy wiódł kulawego.

Nazywanie prywatyzacją przejęcia jednej państwowej firmy przez inną państwową to czysta kpina. Rolą prywatyzacji jest usprawnianie działania firm m.in. poprzez wyparcie z nich destrukcyjnych wpływów politycznych. Gdy weźmiemy pod lupę jakąś spółkę z udziałem Skarbu Państwa, możemy niemal w ciemno założyć, że jeśli się rozwija, to tylko dzięki odcinaniu kuponów od dawnej uprzywilejowanej pozycji rynkowej. Prezesi zmieniają się w niej jak w kalejdoskopie (np. w PKO BP było ich dziesięciu w ciągu 10 lat!). Prawdopodobnie podjęła też kilka absurdalnych i bardzo kosztownych decyzji polityczno-biznesowych, jak zakup przez Orlen Możejek na Litwie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.