Efekt epidemii koronawiurusa: Obieg płatności w niektórych branżach stanął

pieniądze
Nie ma takiego mądrego, który powie, ile to jeszcze potrwa ShutterStock
26 marca 2020

Firmy, nawet jeśli mają z czego zapłacić za otrzymane faktury, zwlekają, obawiając się utraty płynności.

Przedsiębiorcy albo już widzą blokady w przepływie pieniędzy, albo spodziewają się ich lada moment. − Mamy coraz więcej sygnałów od naszych klientów, że ich kontrahenci proszą o wydłużenie terminów płatności, ponieważ z powodu ograniczeń związanych ze zwalczaniem koronawirusa byli zmuszeni znacząco ograniczyć albo wręcz zawiesić działalność. Chodzi tu głównie o zamknięte sklepy z artykułami innymi niż spożywcze oraz usługodawców z branży gastronomicznej czy rozrywkowej – mówi Grzegorz Kwieciński, dyrektor Departamentu Ryzyka Ubezpieczeniowego KUKE. Dodaje, że większość dostawców godzi się na prolongatę zapłaty.

Pozostało 83% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.