"Firmy nie powinny na ślepo ciąć zatrudnienia"

Krzysztof Badowski, był dyrektorem zarządzającym w Kolaja & Partners, wcześniej doradzał w KMPG Polska Audyt. Ukończył Uniwerstytet Warszawski i Kellogg School of Management na Northwestern University USA
Krzysztof Badowski, był dyrektorem zarządzającym w Kolaja & Partners, wcześniej doradzał w KMPG Polska Audyt. Ukończył Uniwerstytet Warszawski i Kellogg School of Management na Northwestern University USA Fot. Arch.DGP
23 stycznia 2009

Rozmawiamy z KRZYSZTOFEM BADOWSKIM, partnerem zarządzającym w Roland Berger Strategy Consultant - Firmy z naszego regionu rozpoznają zagrożenia rynkowe i zaczynają restrukturyzację nawet kilkanaście miesięcy później niż zachodnie. Polskie firmy nie unikną zwolnień, ale same cięcia do przysłowiowej kości ich nie uratują.

Jak często odbiera pan dzisiaj telefony od znajomych prezesów i właścicieli firm z prośbą o pomoc przy zwolnieniach?

- Rzeczywiście, zdarzają się takie telefony od prezesów, ale nie z prośbą o pomoc w zwolnieniach. Menedżerowie proszą dziś o pomoc w opracowaniu strategii antykryzysowej. Niektórzy podkreślają wręcz, że zwolnienia są ostatecznością. I mają rację, bo cięcia zatrudniania do przysłowiowej kości nie są złotym środkiem na kryzys. Jeśli rynek robi się trudniejszy, trzeba dokonać optymalizacji biznesu. Nie polega to tylko na ślepym oszczędzaniu, ale również na szukaniu szans na zarabianie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.