Państwa BRIC (BRAZYLIA, ROSJA, INDIE, CHINY) nie chcą Europejczyka na czele funduszu. Ostatecznie zaakceptują kandydaturę Francuzki Christine Lagarde, ale przy kolejnych wyborach będą chcieli mieć swojego człowieka na czele MFW.
Francuska minister finansów Christine Lagarde jest od wczoraj oficjalną kandydatką Europy do kierowania Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Wczoraj oficjalnie poparła ją także Polska. Ale w 65-letniej historii funduszu jeszcze nigdy Europejczykom nie było tak trudno przeforsować swojego człowieka na szefa waszyngtońskiej instytucji.
Kilka godzin przed decyzją Lagarde dyrektorzy wykonawczy w MFW reprezentujący BRIC plus RPA opublikowali list, w którym domagają się, aby wybór następcy Dominique’a Straussa-Kahna zależał nie od narodowości, ale kompetencji kandydata. BRIC podważa zasadę, że szefem MFW jest tradycyjnie Europejczyk.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.