NBP zarabia przede wszystkim na operacjach na rezerwach walutowych. Rezerwy to w 80 proc. papiery wartościowe, gotówka i lokaty to 6–7 proc., reszta to m.in. złoto i rozliczenia z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.
Skoro to papiery wartościowe przeważają w strukturze rezerw, to NBP osiąga zyski głównie wtedy, gdy cena kupowanych przez niego papierów wartościowych rośnie. Tak było w 2011 r., gdy stopa zwrotu z rezerw liczona w walutach instrumentów (czyli bez przeliczenia na złote) wyniosła 3,5 proc. Przede wszystkim dzięki dużym spadkom rentowności obligacji na rynkach światowych.
Jednak bank centralny zarabia też, przeliczając wartość tych inwestycji na złote. Im złoty słabszy, tym lepiej, bo wartość rezerw wzrasta. Dzięki osłabieniu złotego w 2011 r. o ponad 15 proc. względem dolara i o 11 proc. w stosunku do euro stopa zwrotu z rezerw liczona w złotych wyniosła niemal 18 proc. NBP osiągnął 8,6 mld zł zysku. Z tego 8,2 mld zł trafiło do budżetu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.