Z punktu widzenia masy większość konstrukcji turbin nadaje się do recyklingu. Ale branża wiatrowa wciąż stoi przed wyzwaniem, którym są wycofywane z użycia łopaty.
Wiatraki zbliżają się do emerytury
Setki tysięcy ton najtrudniejszych do przetworzenia odpadów związanych z energetyką wiatrową może powstać na terenie Unii Europejskiej w ciągu kilku lat dzielących nas od 2030 r, szacują naukowcy. Łączna „produkcja” odpadów w UE to ponad 2 miliardy ton rocznie, mowa więc o niewielkiej ich części, ale dość uciążliwej. Bo chodzi o bardzo duże (choć stosunkowo lekkie) urządzenia, a metod efektywnego, opłacalnego i stosowanego na szeroką skalę ich przetwarzania wciąż brakuje. Gdy trafiają na składowiska, nie ma na nie innego sposobu niż pociąć i zakopać. To szeroko opisywany problem, zwłaszcza w USA. W Europie cztery kraje, w tym Niemcy, zakazały składowania elementów turbin, a unijna dyrektywa odpadowa nakazuje, by taki scenariusz był ostatecznością – gdy czegoś nie da ani ponownie wykorzystać, ani przetworzyć, ani spalić.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.