Autopromocja

Upublicznić sprawozdania firm! Tak, ale serwer wtedy nie wytrzyma

nauka, praca, szkolenie, komputer
Jeśli pracownicy sądów nie musieliby zajmować się obsługą interesantów, którzy przychodzą po akta, może wyłoniliby głowy spod stosu papierowej dokumentacji i mogliby więcej czasu poświęcić na skuteczne ściganie tych spółek, które migają się od obowiązków?ShutterStock
3 listopada 2017

 Co tu zrobić, żeby obowiązkowe sprawozdania finansowe spółek stały się rzeczywiście dostępne dla zainteresowanych? Upublicznić je! A czas jest ku temu dobry, bo na jedno z najbliższych posiedzeń rządu trafi ostateczna wersja projektu nowelizacji ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym. 

Przewiduje ona przesyłanie sprawozdań w wersji elektronicznej poprzez system teleinformatyczny. Dzięki temu sądy nie będą musiały weryfikować papierowych wersji. A przy okazji szybciej zrewidują, kto sprawozdania nie złożył, oraz sprawniej opublikują wzmiankę o jego złożeniu (dziś – jak przyznaje resort – często jest ona zamieszczana z opóźnieniem). Wydaje się zatem, że naturalnym kolejnym krokiem powinno być uczynienie tych sprawozdań jawnymi dla wszystkich. Ale Ministerstwo Sprawiedliwości dostrzega tu problem techniczny. Boi się dużej popularności takiego rozwiązania i mówi wprost: żaden z dzisiejszych systemów tego nie udźwignie. Trzeba byłoby zainwestować w nowy system informatyczny, a to kosztuje. Ale może jednak warto, szczególnie że ucieczka zarządów od składnia sprawozdań przybiera coraz bardziej wyrafinowane metody. Ucieczka w pełnym tego słowa znaczeniu, bo dziś pozbywanie się zarządów to jeden z najpopularniejszych sposobów na unikanie tego obowiązku. Temu resort sprawiedliwości też chce zaradzić. Za pomocą wspomnianej nowelizacji ustawy o KRS planuje m.in. wyposażyć sądy rejestrowe w narzędzia, które przymuszą wspólników (i członków rad nadzorczych) do ustanawiania zarządów w sytuacji, gdy takich w spółce nie ma. A jeśli oni by o to nie zadbali – można byłoby na nich nakładać grzywny.

Wróćmy jednak do upublicznienia sprawozdań i postulatu budowy nowego systemu. Jest to wskazane także z racji niezbędnej, szerszej automatyzacji KRS. Jeśli pracownicy sądów nie musieliby zajmować się obsługą interesantów, którzy przychodzą po akta, a część pracy wykonywana byłaby przez odpowiednie programy, to może wówczas wyłoniliby głowy spod stosu papierowej dokumentacji i mogliby więcej czasu poświęcić na skuteczne ściganie tych spółek, które migają się od obowiązków? Może więc koszty budowy systemu okażą się niczym w porównaniu do oszczędności?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.