Część przedsiębiorców pokrzywdzonych przez nierzetelnie zawarte przez banki transakcje opcyjne szykuje się do procesów. To ostatni dzwonek na wszczęcie procedury poprzedzającej złożenie pozwu o ustalenie nieważności umowy z bankiem. Poszkodowany ma bowiem tylko rok na to, by uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli.
Postronni obserwatorzy uważają procesy opcyjnie za przejaw złej pogody dla bogaczy. Żeby bowiem takie postępowanie mogła wszcząć średnia polska firma, a nie tylko duża spółka giełdowa, to jej właściciele muszą mieć prócz sporej dozy samozaparcia także pieniądze. Powinni przy tym zebrać argumenty i dowody. W sądzie bowiem – jak wszędzie – nie wystarczy mieć rację.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
