Nowy premier Enda Kenny będzie jutro przekonywał Unię do obniżenia oprocentowania bailoutu. Irlandczycy argumentują, że za załamanie finansowe w ich kraju odpowiedzialni są nie tylko oni sami, lecz także brytyjskie, niemieckie i francuskie banki.
Enda Kenny rozpoczął wczoraj swoją „mission impossible”. Lider centroprawicowej partii Fine Gael, która wygrała lutowe wybory parlamentarne w Irlandii, został oficjalnie zaprzysiężony na stanowisku premiera. I o ile jego rząd nie będzie miał problemu z przeforsowywaniem ustaw przez parlament, to dużo trudniej będzie mu z osiągnięciem najważniejszego celu w polityce zagranicznej – obniżeniem oprocentowania unijnej pomocy finansowej. Sprzeciwiają się temu przede wszystkim Niemcy, które w największym stopniu ją finansują.
Pierwsza batalia czeka Kenny’ego już w piątek na szczycie przywódców strefy euro, gdzie będzie przekonywał do złagodzenia warunków bailoutu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.