Irlandia: Kryzys to nie tylko nasza wina, ale i światowych banków

10 marca 2011

Nowy premier Enda Kenny będzie jutro przekonywał Unię do obniżenia oprocentowania bailoutu. Irlandczycy argumentują, że za załamanie finansowe w ich kraju odpowiedzialni są nie tylko oni sami, lecz także brytyjskie, niemieckie i francuskie banki.

Enda Kenny rozpoczął wczoraj swoją „mission impossible”. Lider centroprawicowej partii Fine Gael, która wygrała lutowe wybory parlamentarne w Irlandii, został oficjalnie zaprzysiężony na stanowisku premiera. I o ile jego rząd nie będzie miał problemu z przeforsowywaniem ustaw przez parlament, to dużo trudniej będzie mu z osiągnięciem najważniejszego celu w polityce zagranicznej – obniżeniem oprocentowania unijnej pomocy finansowej. Sprzeciwiają się temu przede wszystkim Niemcy, które w największym stopniu ją finansują.

Pierwsza batalia czeka Kenny’ego już w piątek na szczycie przywódców strefy euro, gdzie będzie przekonywał do złagodzenia warunków bailoutu.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.