Irlandzka centroprawica, jak wynika z podanych wczoraj wyników – zwycięzca wyborów, zapowiadała w kampanii renegocjację warunków 85 mld euro bailoutu. Zdaniem przyszłego premiera Endy Kenny’ego dotychczasowe zasady spłaty pożyczki grożą popadnięciem w spiralę zadłużenia i w konsekwencji recesją.
Według wstępnych wyników Fine Gael („Ród celtycki”) zdobyła 60 mandatów w 166-osobowym parlamencie. Centroprawica utworzy najpewniej rząd z Partią Pracy, która zajęła drugie miejsce z 32 miejscami. – Innych opcji nie odrzucamy, ale współpraca Fine Gael z laburzystami układała się do tej pory całkiem nieźle i jeśli zdołamy wynegocjować akceptowalny program rządu, zagwarantujemy krajowi stabilność – mówił Michael Noonan odpowiadający w Fine Gael za sprawy finansowe.
Dotychczas rządząca Fianna Fail („Wojownicy przeznaczenia”) zapłaciła za kryzys pięciokrotnym spadkiem liczby mandatów i utrzymała zaledwie 14 foteli. Dla partii Micheala Martina, który do stycznia pełnił funkcję szefa MSZ, to najgorszy wynik w historii. – To opozycyjne tsunami – kręcił głową minister stanu w MSZ Peter Power po porażce w swoim okręgu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.