Limit amerykańskiego długu został wczoraj przekroczony. Dzięki księgowym sztuczkom uda się zapewnić funkcjonowanie rządu do sierpnia. Jeśli do tego czasu Demokraci nie porozumieją się z Republikanami, USA grozi zapaść.
14 294 mld dol. – tyle wynosi ustanowiony w styczniu 2010 r. limit tzw. zadłużenia netto, czyli suma długu publicznego i długu funduszy rządowych, równa 100 proc. PKB.
Teoretycznie limit ma pomóc Kongresowi w kontroli wydatków publicznych. W praktyce barierę zawsze można podwyższyć (w ciągu ostatniego półwiecza zrobiono to 74 razy), ale do tego wymagana jest zgoda Republikanów mających większość w Izbie Reprezentantów. Ci nie chcą o tym słyszeć, o ile Demokraci nie zgodzą się na wpisanie do kolejnego, wchodzącego w życie w październiku budżetu cięć wyższych od zapowiadanych i nie zrezygnują z podwyżki podatków.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.