Operatorzy zaostrzają walkę. Jak szacują, do przejęcia zostało już tylko 0,5 mln gospodarstw domowych, które byłyby zainteresowane płatną telewizją. Polem rywalizacji będzie liczba nowych kanałów, a także promocje i gadżety.
Cyfrowy Polsat, największa platforma satelitarna z 3,5 mln klientów, próbuje mocniej uderzyć w kablówki, i to ich własną bronią. – Wystarczy kupić jakikolwiek nasz dekoder, który można podłączyć do stacjonarnego internetu dowolnego operatora, żeby telewizję oglądać przez Iplę – zapewnia Dominik Libicki, prezes Cyfrowego Polsatu. Ta internetowa aplikacja, przejęta przez CP w marcu, ma 1,6 mln klientów i pozwala oglądać kanały Polsatu, TV Puls, TVP, filmy amerykańskich wytwórni oraz sport. W przyszłym tygodniu operator ma ogłosić ofertę z rozbudowanymi pakietami, głównie filmowymi i sportowymi. Dogadał się też z HBO, dzięki czemu klientom poszukującym telewizji internetowej oferuje usługę HBO GO.
To może być magnes przyciągający odbiorców kablówek, które do tej pory dla Cyfrowego Polsatu, a także dla n i Cyfry+ były rywalem trudnym do pokonania. – W ostatnich latach baza klientów kablówek praktycznie się nie zmieniła – przyznaje Dominik Libicki. Podmioty, takie jak UPC Polska, Multimedia, Vectra, Toya czy Inea, bronią się w miastach pakietową ofertą, czyli internetem, telewizją i telefonem na jednym rachunku. Platformy miały dotychczas tylko telewizję, do której oglądania trzeba było jeszcze zainstalować specjalny talerz. Dopiero niedawno zaczęły sprzedawać internet: Cyfrowy Polsat LTE, Cyfra+ ofertę Playa, a n – Orange’a. – Obecnie grupa klientów przejętych od kablówek stanowi u nas maksymalnie do 10 proc. – dodaje Libicki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.