Około 10 mln zł zarobi na czysto TVP na reklamach w związku z igrzyskami w Chinach - wynika z szacunków GP. Biznes związany z imprezą byłby znacznie lepszy, gdyby nie ogromne różnice w czasie między Polską a Chinami. Globalni sponsorzy igrzysk odpuszczają sobie polski rynek, a rodzime firmy wydadzą mniej na reklamę.
Producent obuwia sportowego Adidas pracował nad reklamami na tę okazję aż trzy lata i przygotował 27 nowych rodzajów butów. McDonalds w ramach strategii reklamowej dał nawet pracownikom swoich restauracji kamery wideo, którymi nagrywać mają, jak klienci cieszą się jedzeniem największej sieci fast foodów na świecie, by potem wykorzystać to w reklamach.
To wszystko z okazji największej i najbardziej prestiżowej imprezy sportowej, jaką są igrzyska olimpijskie, które w sierpniu odbędą się w Chinach. Tym razem jednak wiele globalnych koncernów tak bardzo skoncentrowało się na chińskim rynku, że ich działania ominą Polskę. Zbliżająca się impreza nie zapewni polskim mediom tak dużego zainteresowania reklamodawców, a w efekcie ich pieniędzy, jak podczas zakończonych niedawno mistrzostw Europy w piłce nożnej. Reklamodawcy nie garną się do telewizji m.in. z powodu ogromnych różnic czasowych, uniemożliwiających pokazywanie relacji w najlepszym czasie antenowym. Ile rzeczywiście pieniędzy pojawi się w Polsce w związku z igrzyskami?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.