W ostatni dzień zeszłego roku, kiedy odtrąbiono już wielki sukces – dług publiczny nie przekroczył 55 proc. PKB – pozwoliłem sobie wypisać na Twitterze życzenia noworoczne.
W skrócie były one następujące. Aby w 2012 roku nie rozpadła się strefa euro. Aby rząd zrealizował zapowiedzi ze swojego expose. Aby inwestycje utrzymały dodatnią dynamikę. Aby złoty nam się nadmiernie nie osłabił. Aby w końcu Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaangażował się w ratowanie Włoch. Aby wreszcie świat zrozumiał, że w gospodarce nie ma drogi na skróty. I aby w tym nowym roku pojawiły się choćby najmniejsze jaskółki zmian w strefie euro. Pozwolę sobie rozwinąć poruszone powyżej wątki.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)