Obniżenie oceny wiarygodności kredytowej Stanów Zjednoczonych ponownie postawiło w centrum uwagi agencje ratingowe. A z racji bezprecedensowości tego wydarzenia - po raz pierwszy także konkretnych ludzi, którzy podejmują takie decyzje
W 1996 r. jeden z komentatorów „New York Timesa” napisał, że na świecie są dwa supermocarstwa – Stany Zjednoczone oraz agencja ratingowa Moody’s. Pierwsze może zniszczyć, zrzucając bomby, drugie może zniszczyć, obniżając rating obligacji. 15 lat później okazuje się, że bardziej potężne jest drugie supermocarstwo, czyli trzy agencje – Standard & Poor’s, Moody’s i Fitch. Przy tym ta pierwsza ma największy udział w rynku.
Jak na „przywódców supermocarstwa” o analitykach Standard & Poor’s wiadomo bardzo niewiele. Prezydentem agencji jest Deven Sharma, 55-letni Amerykanin hinduskiego pochodzenia, absolwent Birla Institute of Technology w Ranchi w Indiach oraz uniwersytetów w Wisconsin i Ohio. Przez 14 lat pracował w amerykańskiej firmie konsultingowej Booz Allen Hamilton, po czym w 2002 r. przeszedł do McGraw-Hill, czyli firmy, do której należy Standard & Poor’s. Był początkowo wiceprezydentem agencji, a od 2007 r. nią kieruje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.