W tym roku czeka nas najwyższy wzrost cen od dziesięciu lat. Zdaniem analityków, którzy wzięli udział w ankiecie „DGP”, całoroczna inflacja wyniesie 4,2 proc. Odpuści dopiero w przyszłym roku, gdy zwolni cała gospodarka.
W lipcu inflacja liczona rok do roku wyniosła 4,1 proc. Biorąc pod uwagę, że prognozy mówiły o 4,3 proc. oraz że jeszcze w maju wskaźnik wynosił 5 proc., wynik uznać by można za dobrą wiadomość. Wolniej rosły ceny żywności, spadły ceny odzieży i obuwia, a przestały rosnąć ceny paliw.
Niestety na tym dobre wiadomości się kończą. Zdaniem analityków i ekonomistów w sierpniu wzrost cen znowu przyspieszy. Wszystko z powodu zamieszania na rynku walutowym oraz znacznego osłabienia złotego. Strata na złotym skutecznie niweluje zyski wynikające ze spadku cen ropy na rynkach światowych – za paliwa na stacjach w sierpniu przyszło nam płacić rekordowe sumy, a to przełoży się na ceny innych produktów i usług w sierpniu. A jak będzie jesienią?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.