Autopromocja

Gdzie dzisiaj najkorzystniej pożyczyć na mieszkanie

Maciej Bednarek, redaktor naczelny porównywarki finansowej Comperia.pl
Maciej Bednarek, redaktor naczelny porównywarki finansowej Comperia.plDGP
7 listopada 2008

Wzrost marż kredytowych, wycofanie z ofert kredytów we frankach szwajcarskich, a przede wszystkim wymóg posiadania wkładu własnego - to efekt globalnego kryzysu finansowego.

Coraz trudniejszy dostęp do kredytów hipotecznych najprościej można wytłumaczyć spadkiem zaufania między instytucjami finansowymi. To jedna z konsekwencji światowego kryzysu finansowego, która dotknęła również Polskę. Żeby móc udzielać kredytów, banki muszą najpierw pozyskać kapitał. Mogą w tym celu sięgać po nasze oszczędności, oferując coraz atrakcyjniejsze oprocentowanie depozytów. Ale to nie wystarcza. Innym źródłem jest rynek międzybankowy. Instytucje, które posiadają nadwyżki finansowe, sprzedają je innym bankom w formie pożyczek. Wspomniany brak zaufania spowodował, że rynek międzybankowy, który do niedawna był naturalnym źródłem pozyskiwania kapitału, zamarł. A to oznacza, że banki nie mogą zapewnić wystarczającej podaży kredytów i dlatego zaostrzają politykę kredytową.

Od momentu kiedy amerykański kryzys ujawnił się z pełną siłą, w zasadzie każdego dnia banki serwowały potencjalnym kredytobiorcom niemiłe niespodzianki - podwyżki marż kredytowych, ograniczanie maksymalnego okresu kredytowania, wycofanie z oferty kredytów denominowanych w walutach obcych i wprowadzenie wymogu posiadania wkładu własnego. Na kryzys banki zareagowały w różnym stopniu. Wskazujemy te instytucje, w których jeszcze stosunkowo łatwo i tanio dostaniemy dzisiaj kredyt, i te, które w największym stopniu zamknęły się na finansowanie hipoteczne.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.