Choć zadłużenie samorządów rośnie z roku na rok o 40 proc., to nadal jest to zaledwie 7 proc. długu finansów publicznych. Zbyt mocne przykręcanie śruby gminom może zaszkodzić gospodarce.
Minister finansów usiłuje rozbroić minę, jaką są rosnące długi samorządów, za pomocą uderzenia młotkiem. I to najlepiej z zaskoczenia.
W samorządach popłoch, gorączkowe analizy i przekleństwa. Minister Jacek Rostowski, który jeszcze jesienią tylko groził palcem, teraz przeszedł od słów do czynów, i od początku tego roku samorządy muszą wliczać do długu obok kredytów i obligacji także zobowiązania wynikające z umów o partnerstwie publiczno-prywatnym, leasingu i umów z odroczonym terminem płatności. Zmiana przepisów nastąpiła nagle.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.