Dziennik Gazeta Prawana logo

Firmy nie muszą ujawniać, kto im pomoże przy realizacji inwestycji

biznes
Od ponad roku przepisy o zamówieniach publicznych pozwalają, a w zasadzie nakazują zamawiającym, by ci żądali od firm nie tylko wskazania, jakie części zamówienia zamierzają powierzyć podwykonawcom, ale również podania, jakie konkretnie firmy będą je wykonywać.ShutterStock
2 stycznia 2018

Organizator przetargu nie może żądać od przedsiębiorców, by ci już na etapie składania ofert wskazywali podwykonawców, jakich zamierzają zatrudnić – uważa Urząd Zamówień Publicznych.

3207537-z-nowym-rokiem-zmieniaja-sie.jpg
Z nowym rokiem zmieniają się progi unijne w zamówieniach publicznych

Od ponad roku przepisy o zamówieniach publicznych pozwalają, a w zasadzie nakazują zamawiającym, by ci żądali od firm nie tylko wskazania, jakie części zamówienia zamierzają powierzyć podwykonawcom, ale również podania, jakie konkretnie firmy będą je wykonywać. Niektórzy urzędnicy interpretują ten przepis bardzo rygorystycznie – ich zdaniem już na etapie składania ofert firmy powinny wskazać wszystkich podwykonawców, którym planują przekazać część prac. Problem w tym, że często jest to po prostu niemożliwe. Zwłaszcza teraz, gdy na rynku robót budowlanych obserwujemy niespotykany od dawna boom i firma, która dzisiaj mogłaby przyjąć zlecenie, jutro może już nie mieć mocy przerobowych. Tymczasem droższe przetargi ciągną się miesiącami.

Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.