Ryszard Petru: To niepewność, a nie recesja

Ryszard Petru
Ryszard PetruDGP
16 sierpnia 2011

Najczęściej obecnie używane słowo na rynku finansowym to „niepewność”. Inwestorzy poturbowani przez ostatnie tygodnie, a przez ostatni tydzień w szczególności, nie mają zbyt wielu pomysłów, w jaki sposób można teraz zarabiać. I choć często ostatnio pojawiają się porównania z kryzysem finansowym z 2008 roku, to stawianie znaku równości między tym, co się dzieje obecnie, a tamtą sytuacją jest nieporozumieniem.

To nie jest początek recesji, ale nie widać też znaków na lepszą przyszłość. W przypadku kryzysu 2008 roku mieliśmy do czynienia z korektą nadmiernych wzrostów, co w niektórych sektorach, szczególnie w budownictwie, objawiło się powstaniem baniek spekulacyjnych. Co gorsza, na bazie cen nieruchomości tworzono skomplikowane instrumenty finansowe, które rozprzestrzeniono w skali globalnej i dotychczas niespotykanej. Wzrost cen aktywów był w znacznej mierze podsycany zbyt niskimi stopami procentowymi, które napędzały boom na rynku nieruchomości i sprzyjały bardziej ryzykownym inwestycjom finansowym.

Pozostało 58% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.