Czy to już koniec polskiej sieci delikatesów – zastanawiają się akcjonariusze i analitycy
Firmy zarządzające centrami handlowymi, w których są sklepy Bomi, przepraszają już nawet klientów za zaistniałą sytuację. – Nie mamy wpływu na to, co się tam dzieje – zapewnia pracownik biura administracyjnego w warszawskim Klifie. Mówi, że wczoraj w sklepach sieci zamykano kolejne stoiska, wstrzymano nawet płatności kartą. Podobnie jest w innych placówkach sieci. Przyjmowanie wyłącznie gotówki ma poprawić płynność sklepów, do których już od kilkunastu dni nie trafia nowy towar.
Autopromocja
Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
