Srebrna moneta z wizerunkiem papieża Jana Pawła II oraz nominałem jednego z muzułmańskich państw – takim egzotycznym numizmatem Mennica Łebska chce w tym roku zawojować rynek monet kolekcjonerskich w Polsce.
Stawką w grze jest uszczknięcie dla siebie jak najwięcej z kwoty blisko 300 mln zł. To wartość nowych monet i numizmatów, które trafiają rocznie do polskich kolekcjonerów. Na razie ok. 98 proc. rynku kontroluje notowana na warszawskiej giełdzie Mennica Polska. Ale właściciele niewielkich prywatnych firm, takich jak Mennica Łebska, Mennica Narodowa, Mennica Śląska czy Mennica Kresowa, zapowiadają, że w 2011 roku powalczą o klientów z rynkowym potentatem.
By metalowy krążek stał się monetą, musi zawierać znak emitenta oraz nominał wyrażony walutą państwową. Teraz prawo do wykorzystywania takich znaków ma tylko Mennica Polska, która bije monety – także te kolekcjonerskie – na zlecenie Narodowego Banku Polskiego. Pozostałe mennice swoje wyroby znaczą fikcyjnymi nominałami, np. Mennica Śląska wybiła w ubiegłym roku medal z wizerunkiem Fryderyka Chopina o nominale 200 fryderyków.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.