Dziennik Gazeta Prawana logo

Żałoba nad plastikowym zniczem, czyli polskie problemy śmieciowe w cmentarnej soczewce

5 listopada 2019

Ż ycie jest ulotne, a wszystko przemija. To refleksje w związku z ostatnimi świętami. Podobnie jak zaduma nad tym, co po sobie zostawimy. Odpowiem – będzie to plastik. Ten sam, z którego wykonano podstawkę pod znicz czy sztuczną gałązkę w wiązance. Zostaną tu dłużej niż ktokolwiek z nas. To problem, który podczas ostatnich świąt nie umknął uwadze ani księży, ani włodarzy. Jedni i drudzy apelowali o rozsądek, próbując nawet lansować modę na elegancki minimalizm, w myśl zasady, że mniej zniczy to bardziej schludny grób.

Można powiedzieć, że tonący brzytwy się chwyta, bo nigdy jeszcze ceny za śmieci nie były tak wysokie. To chyba pierwszy rok, kiedy przed wejściem na cmentarz stały puszki na datki nie tylko na odnowę zabytków, ale również na sfinansowanie porządków po inwazji Hunów z torbami wypchanymi chińskim plastikiem. Tak, to niestety my. Ocena może i brutalna, ale trudno spojrzeć na nas inaczej z perspektywy zarządcy terenu, który musi uprzątnąć tony porzuconych śmieci. A staje się to coraz bardziej karkołomnym zadaniem.

Pozostało 77% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.