Naukowcy z Politechniki Śląskiej w Gliwicach opracowali nowy typ ogniw słonecznych, które mogą stanowić konkurencję dla chińskiej masówki. Polski wynalazek może nie tylko stanowić ciekawą alternatywę dla azjatyckich rozwiązań, ale i być od nich tańszy. To kolejna z nominacji zgłoszonych w ramach konkursu Dziennika Gazety Prawnej „Eureka! Odkrywamy polskie wynalazki”.
Wynalazek „Cienkowarstwowe ogniwa słoneczne i sposób ich wytwarzania” został opracowany przez zespół z Laboratorium Naukowo-Dydaktycznego Nanotechnologii i Technologii Materiałowych. Jak przyznaje jeden z wynalazców stojących za tym rozwiązaniem dr inż. Marek Szindler, podobne ogniwa są już dostępne na rynku, ale mają liczne ograniczenia. - Klasyczne ogniwa krzemowe są wykonane w technologii grubowarstwowej, a więc stosunkowo ciężkie, duże, sztywne, co ogranicza możliwość ich zastosowania, szczególnie w przypadku lekkich konstrukcji czy rozwiązań mobilnych – mówi dr inż. Marek Szindler.
Ponadto ich produkcja wymaga zastosowania bardzo wysokich temperatur oraz dużej ilości materiału, co przekłada się na wysokie zrzucie energii. Tymczasem, według ich twórcy: „cienkowarstwowe ogniwa krzemowe, umożliwiają wyeliminowanie niektórych z tych problemów”.
- W naszym rozwiązaniu warstwy aktywne mają bardzo małą grubość, rzędu kilkudziesięciu nanometrów, co oznacza, mniejsze zużycie materiału. Mogą być też wytwarzane w niższej temperaturze. Dzięki temu możliwe jest obniżenie kosztów produkcji, zmniejszenie masy ogniw i całych paneli, a także uzyskanie efektu elastyczności, co też tu jest bardzo ciekawe – mówi dr inż. Marek Szindler.
Takie ogniwa mogą być nanoszone na podłoża szklane oraz folie polimerowe czy taśmy metalowe, co znacznie poszerza zakres ich zastosowania.
Ponadto, technologia ich produkcji jest mniej szkodliwa dla środowiska niż ogniw tradycyjnych. Wytwarzane są w jednym procesie, w jednym urządzeniu, co umożliwia ograniczenie stosowania ilość niebezpiecznych chemicznych związków koniecznych do ich wytworzenia.
Stąd mogą być tańsze niż starsze rozwiązania. – Istnieje tu duży potencjał, jeżeli chodzi o osiągnięcie konkurencyjności cenowej. Wynika to przede wszystkim z mniejszego zużycia materiału, niższej temperatury procesu, co daje zmniejszoną energochłonność. I, co bardzo ważne, takie ogniwa moglibyśmy w pełni produkować w Polsce czy Europie, co na pewno by wpłynęłoby na stabilność łańcuchów dostaw – podsumowuje dr inż. Marek Szindler.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu