Nancy Faeser, szefowa niemieckiego MSW, udaje się dziś do Kataru. Nie wiadomo, na ile odniesie się tam do ostatnich raportów na temat prześladowania osób LGBT. Federalna komisarz ds. praw człowieka zdecydowała w ostatniej chwili, że nie będzie towarzyszyć minister – opisuje w poniedziałek portal dziennika „Welt”.
– przypomina „Welt”.
Zdaniem Faeser, „byłoby zatem lepiej, gdyby główne wydarzenia sportowe nie były przyznawane krajom takim jak Katar”. Dodała, że sytuacja ta jest „totalnie trudna” dla rządu federalnego. Mistrzostwa zaczną się Katarze 20 listopada, a „Faeser staje przed dylematem” – podkreśla „Welt.
Aby „zorientować się w sytuacji w Katarze” i złożyć skargi do osób odpowiedzialnych, minister udaje się w poniedziałek do Zatoki Perskiej. W podróży miała jej towarzyszyć komisarz ds. praw człowieka Luise Amtsberg, która odwołała swój udział w niedzielę rano. – uzasadniła Amtsberg.
Amtsberg mogła mieć tu na myśli m.in. reakcję Kataru na niedawne wypowiedzi Faeser. – przypomina „Welt”.
Poruszenie Faeser wywołał raport Human Rights Watch (HRW), w którym sześć osób LGBT z Kataru opowiedziało o torturach i więzieniu ich. Raport opublikowano 24 października. – zauważa „Welt”.
W raporcie podnoszone są poważne zarzuty przeciwko policji katarskiej – biciu, więzieniu, torturach. Mowa też o MSW Kataru, do którego wg HRW prowadzi „trop przemocy”. Odpowiedzialność polityczna za udokumentowane przez HRW nadużycia spoczywa na premierze Kataru i szefie MSW - Chalidzie Bin Chalifa Bin Abdulasis al-Thani, z którym Faeser ma się spotkać podczas swojej podróży.
Faeser, zapytana przez „Welt”, czy zamierza skierować raport HRW na ręce al-Thaniego, nie odpowiedziała. Niemieckie MSW odniosło się jedynie do wewnętrznego komunikatu prasowego z 28 października na temat podróży Faeser do Kataru, w którym m.in. mowa jest o „ochronie osób queer”.
„Znęcanie się, opisane w raporcie HRW, polityczna odpowiedzialność al-Thaniego za ataki – tego wszystkiego brakuje w komunikacie prasowym. Al-Thani pojawia się jedynie jako Faeser, z którym będzie ona wymieniać poglądy na temat . W komunikacie prasowym nie określono, o jakie reformy chodzi” – podkreśla „Welt”.
Władze Kataru zaprzeczyły wszystkim doniesieniom opisanym w raporcie HRW. „Katar nikogo nie dyskryminuje” – stwierdził rzecznik rządu w Doha na pytanie „Welt”.
Były szef MSZ Sigmar Gabriel (SPD) wyraził wyrazy ubolewania nad „niemiecką arogancją w kontaktach z Katarem”. „Czy naprawdę jesteśmy tacy zapominalscy? Homoseksualizm był karany w Niemczech do 1994 roku. Traktowaliśmy podle i trzymaliśmy ich w nędznych warunkach” – wymieniał Gabriel. Podkreślił, że Niemcom „zajęło dziesięciolecia, aby stać się krajem liberalnym”.
– podsumował Gabriel. (PAP)
mszu/ jar/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu