„Będziemy nadal nalegać na pełne embargo na ropę i gaz” – powiedział dziennikarzom na wspólnym briefingu z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

Kułeba wezwał także kraje NATO do wysłania większej liczby samolotów, systemów obrony przeciwlotniczej, pocisków i pojazdów wojskowych na Ukrainę. "Mój program jest bardzo prosty. Są na nim tylko trzy kwestie. To broń, broń i broń" - powiedział w Kwaterze Głównej Sojuszu.

"Jesteśmy przekonani, że teraz najlepszym sposobem pomocy Ukrainie jest zapewnienie jej wszystkiego, co konieczne do powstrzymania Putina i pokonanie armii rosyjskiej na Ukrainie, na terytorium Ukrainy, aby wojna nie rozlała się dalej. W ostatnim miesiącu, w ostatnich tygodniach armia ukraińska i cały naród ukraiński pokazały, że umiemy walczyć. Wiemy, jak wygrywać. Ale bez zrównoważonych i wystarczających dostaw całej broni, o którą prosi Ukraina, zwycięstwom tym będą towarzyszyć ogromne wyrzeczenia. Im więcej zdobędziemy broni i im szybciej dotrze ona na Ukrainę, tym więcej ludzkich istnień zostanie uratowanych." - przekonywał.

Reklama

"Wzywam wszystkich sojuszników, aby odłożyli na bok swoje wahania. (...) Bo, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, ale dziś broń służy pokojowi" - podsumował.

"NATO ma również oczywiście obowiązek chronić i bronić wszystkich sojuszników. Tak więc od czasu inwazji na Ukrainę wzmocniliśmy naszą obecność wojskową we wschodniej części Sojuszu" - zaznaczył szef NATO.

"Wspólnie przedyskutujemy, w jaki sposób możemy dalej wspierać Ukrainę" - powiedział Stoltenberg.

O zwiększenie dostaw broni apelował w czwartek szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba, który uczestniczył w briefingu razem ze Stoltenbergiem. Ukraina będzie nadal domagać się, aby Zachód wprowadził embargo na ropę i gaz z Rosji - poinformował w Brukseli.