W dokumencie sporządzonym po przeprowadzonej w sierpniu 2020 roku wizycie zwrócono uwagę na utrudnienia ze strony władz Chorwacji uniemożliwiające swobodną pracę wysłanników CPT. "Delegacji dostarczano niekompletną dokumentację na temat miejsc, gdzie migranci mogli być pozbawieni przysługujących im praw" - podano w raporcie.

"Migranci byli poddawani przez policję różnym formom znęcania się, jak zmuszanie do powrotu do Bośni i Hercogowiny boso lub nago oraz wpychanie do granicznej rzeki Korana ze związanymi rękoma" - poinformowała Rada Europy.

Reklama

W odpowiedzi na ujawnienie raportu ministerstwo spraw wewnętrznych Chorwacji zaznaczyło w oświadczeniu, że resort nie wyraził zgody na jego publikację, a CPT sporządziło go na podstawie nieweryfikowalnych informacjach pochodzących z Bośni i Hercegowiny i "w sposób oczywisty przekroczyło swoje uprawnienia".

Zgodnie z przepisami Rady Europy państwo, którego dotyczy sporządzony raport, musi wyrazić zgodę na jego publikację. Chorwacja, sprzeciwiając się ujawnieniu dokumentu została pierwszym od 10 lat członkiem Unii Europejskiej, który podważył pracę skupiającej się na ochronie praw człowieka organizacji - podał chorwacki dziennik "Dnevnik".

Prezydent Milanović powiedział w odniesieniu do raportu, że "zdarza się tak, że policja jest zmuszona do użycia siły. Jak inaczej mamy bronić swych granic, witać migrantów bałałajkami?" - pytał, komentując dokument.

Chorwacka organizacja Centrum Studiów nad Pokojem (CMS) oświadczyła, że "rząd, próbując blokować publikację raportu, stawia się w jednym szeregu z państwami, w których łamanie praw człowieka stało się regułą".

Zdaniem Massimo Morattiego z Amnesty International "Komisja Europejska wielokrotnie już zaprzepaściła szansę na pociągnięcie do odpowiedzialności rządu Chorwacji za liczne przykłady łamania praw Unii Europejskiej".

W październiku w wyniku międzynarodowego śledztwa dziennikarskiego ujawniono nagranie, na którym zamaskowani mężczyźni, używając pałek, przepędzają migrantów za granicę Chorwacji z powrotem do Bośni i Hercegowiny. Chorwacki rząd zawiesił trzech zamieszanych w sprawę policjantów i podkreślił, że ich działania wynikały z decyzji indywidualnych, a nie z polecenia przełożonych. (PAP)