Musk winny upadkowi Twittera. Jest decyzja. W grze miliardowe odszkodowania

National,Harbor,,Md,,Usa,—,February,20,2025:,Elon,Musk
Ława przysięgłych w federalnym sądzie w San Francisco uznała Elona Muska za częściowo odpowiedzialnego za straty inwestorów Twittera.Shutterstock
dzisiaj, 10:02

Ława przysięgłych w federalnym sądzie w San Francisco uznała Elona Muska za częściowo odpowiedzialnego za straty inwestorów Twittera, które powstały w trakcie burzliwego procesu przejmowania platformy w 2022 roku. Sprawa dotyczyła wpływu publicznych wypowiedzi miliardera na kurs akcji spółki w okresie od kwietnia do października 2022 r., kiedy negocjacje dotyczące zakupu serwisu były w toku.

Proces zakończył się werdyktem, który może mieć wielomiliardowe konsekwencje finansowe dla właściciela Tesli i SpaceX, a jednocześnie wyznacza nowy punkt odniesienia dla odpowiedzialności menedżerów i inwestorów za komunikację rynkową.

Spadek akcji Twittera i manipulacja rynkiem. Oto kluczowe ustalenia

Sednem sprawy było ustalenie, czy Elon Musk świadomie wpływał na wartość rynkową Twittera poprzez swoje publiczne wypowiedzi, publikowane głównie w mediach społecznościowych. W czasie sześciu miesięcy objętych analizą miliarder wielokrotnie podważał wiarygodność platformy, wskazując na – jego zdaniem – ogromną skalę fałszywych kont i botów.

Szczególne znaczenie miała wypowiedź z maja 2022 roku, w której Musk ogłosił, że przejęcie Twittera jest „tymczasowo wstrzymane”. Reakcja rynku była natychmiastowa – w ciągu jednej doby akcje spółki spadły nawet o około 20%. W kolejnych miesiącach notowania pozostawały niestabilne, a inwestorzy podejmowali decyzje w warunkach rosnącej niepewności.

Ława przysięgłych przeanalizowała wpływ poszczególnych wypowiedzi Muska na kurs akcji w kolejnych dniach handlowych. Ustalono, że część z nich miała bezpośredni wpływ na spadki wartości spółki, co stanowiło podstawę do uznania jego odpowiedzialności.

Inwestorzy Twittera kontra Elon Musk. Zarzuty i argumenty

Pozew zbiorowy został złożony przez grupę inwestorów, którzy twierdzili, że działania Muska miały na celu wywarcie presji na spółkę i obniżenie ceny zakupu. W ich ocenie miliarder prowadził świadomą strategię komunikacyjną, mającą doprowadzić do renegocjacji warunków transakcji lub całkowitego wycofania się z niej.

– Chciał lepszej umowy, więc stworzył publiczne widowisko, które miało podkopać wartość firmy – argumentował podczas procesu Aaron Arnzen, reprezentujący inwestorów.

Z kolei obrona utrzymywała, że Musk jedynie wyrażał uzasadnione obawy dotyczące funkcjonowania platformy, a jego wypowiedzi mieściły się w granicach dopuszczalnej krytyki. Sam miliarder zeznał, że nie przewidywał, iż jego komentarze mogą doprowadzić do spadków kursu akcji i strat inwestorów.

Werdykt ławy przysięgłych i potencjalne miliardowe odszkodowanie

Ława przysięgłych obradowała przez trzy dni. Ostatecznie uznała dwa z czterech zarzutów oszustwa, jednocześnie odrzucając pozostałe dwa. Co istotne, nie stwierdzono istnienia szeroko zakrojonego „schematu oszustwa”, co wskazuje na bardziej zniuansowaną ocenę działań Muska.

– Ława przysięgłych wysłała jasny sygnał, że nikt nie stoi ponad prawem – powiedział Mark Molumphy, prawnik reprezentujący inwestorów, podkreślając wagę wyroku.

Dokładna wysokość odszkodowania nie została jeszcze ustalona, jednak może ona sięgnąć miliardów dolarów. Dla porównania, majątek netto Elona Muska szacowany jest obecnie na około 661 miliardów dolarów, co czyni go najbogatszym człowiekiem świata.

Przejęcie Twittera za 44 miliardy dolarów i zmiana na X

Pomimo licznych kontrowersji i prób wycofania się z transakcji, Elon Musk ostatecznie sfinalizował zakup Twittera za 54,20 dolara za akcję, co dało łączną wartość około 44 miliardów dolarów. Po przejęciu platforma została przemianowana na X, a jej model biznesowy oraz polityka moderacji treści uległy znaczącym zmianom.

Eksperci rynku podkreślają, że cały proces przejęcia Twittera był jednym z najbardziej burzliwych i nieprzewidywalnych w historii branży technologicznej. Towarzyszyły mu gwałtowne wahania kursu akcji, konflikty prawne oraz intensywna komunikacja medialna.

Konsekwencje wyroku i możliwa apelacja

Zespół prawny Muska zapowiedział złożenie apelacji, określając wyrok jako „przeszkodę na drodze”. W oświadczeniu wskazano, że wcześniejsze postępowania apelacyjne kończyły się dla miliardera korzystnie, co daje podstawy do dalszej walki sądowej.

Niezależni eksperci zwracają uwagę, że sprawa może mieć daleko idące konsekwencje dla rynku kapitałowego. Monte Mann, prawnik z kancelarii Armstrong Teasdale, cytowany przez "The Guardian" podkreślił, że nie każda wypowiedź wpływająca na rynek oznacza naruszenie prawa, ale znaczenie mają kontekst, moment publikacji oraz intencje autora.

W praktyce oznacza to, że osoby publiczne – zwłaszcza posiadające ogromny wpływ na rynki finansowe – mogą być w przyszłości bardziej rozliczane z konsekwencji swoich komunikatów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.