Polacy będą zarabiać tyle co Niemcy. Sasin złożył obietnicę

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin
PAP Archiwalny / Paweł Supernak
24 maja 2022

Wszędzie paliwo jest droższe, niekiedy litr benzyny kosztuje ponad 11 zł, a w Polsce nieco ponad 7. To znacząca różnica. (...) Absolutnie do minimum ścięliśmy podatki pośrednie, akcyzę, czyli to, co państwo może zrobić. Niżej już nie zejdziemy - powiedział wicepremier Jacek Sasin w Interii.pl.

Jak przyznał Jacek Sasin we wtorek w rozmowie z portalem Interia.pl, tańsze paliwo niż Polska mają m.in. Węgry, co zdaniem wicepremiera wynika z tego, że Viktor Orban zastosował zupełnie nadzwyczajne środki, czyli zaczął regulować ceny paliw ustawowo. Taniej tankuje się również w Turcji.

- zaznaczył minister aktywów państwowych. Dodał, że na szczęście od z górą 30 lat w Polsce nie mamy już gospodarki centralnie sterowanej. Rynek jest lepszym regulatorem i to rozwiązanie lepsze od gospodarki centralnie sterowanej - ocenił.

Jak podkreślił, w polskich warunkach trudno byłoby sobie wyobrazić przyjęcie modelu węgierskiego. - powiedział portalowi szef MAP.

Na pytanie, ile wynosi cena za litr paliwa w Niemczech, Sasin odniósł się do danych z ubiegłego tygodnia: 9,73 zł za litr benzyny 95 w Niemczech, 8,79 zł na Litwie i 8,18 zł na Słowacji. W Norwegii i Danii litr benzyny 95 kosztuje ponad 11 zł.

"To nie jest powiedzenie - wiemy, że to jest problem. Wiemy również, że Polacy zarabiają relatywnie mniej do obywateli Europy Zachodniej. Ale właśnie dlatego rząd wprowadzał tarczę antyinflacyjną i wiele innych działań" - wyjaśnił wicepremier.

Pytany, ile wynosi średnie wynagrodzenie w Niemczech i ile litrów paliwa można za to kupić, minister zaznaczył, że niestety nie zarabiamy jeszcze tyle co Niemcy. - powiedział w rozmowie z portalem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.