Reklama

Jak powiedziała wiceminister rozwoju, pracy i technologii, reforma planowania przestrzennego została wpisana do projektu Krajowego Planu Odbudowy. "Uznano, że proponowane przez nas zmiany przyczynią się do wzmocnienia odporności i konkurencyjności gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią. Całkowity koszt reformy planowania przestrzennego szacujemy na ok. 5 mld zł, z czego niemal 1 mld będzie pochodził z KPO" - przekazała.

Dodała, że te środki zostaną przeznaczone na sporządzenie przez gminy nowych dokumentów w zakresie planowania przestrzennego, a fakt wpisania reformy do KPO przyspieszy wprowadzenie zmian.

Przypomniała, że obecna ustawa, która reguluje kwestie zagospodarowania przestrzennego, ma 18 lat. "Rozpoczęliśmy zatem prace nad reformą planowania przestrzennego" - poinformowała. Podstawowe cele reformy – mówiła wiceminister - to m.in. uproszczenie i uregulowanie systemu planowania przestrzennego oraz dostosowanie przepisów do zmieniającego się otoczenia i zmian klimatycznych.

"Chcemy zapewnić Polakom potrzebną infrastrukturę w miejscu ich zamieszkania i rozwiązać problemy, z którymi mierzą się współczesne miasta: jak +rozlewanie+ zabudowy czy powstawanie tzw. miejskich wysp ciepła (zabetonowanie miast - PAP)" - zaznaczyła. W jej ocenie, nowe osiedla powinny być projektowane tak, byśmy mieli blisko sklep, przystanek, szkołę, przedszkole czy park. Zaznaczyła przy tym, że pandemia pokazała, jak bardzo potrzebujemy terenów rekreacyjnych blisko domów.

Przewodniczący Głównej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej Tomasz Sławiński podkreślił, że przestrzeń jest dobrem narodowym szczególnego znaczenia, podobnie jak zasoby naturalne. "Jest zasobem kurczącym się wobec zwiększającego się zaludnienia, przez co prawie nieodtwarzalnym. Dlatego powinniśmy przykładać szczególną uwagę do ochrony przestrzeni po to, by zapewnić odpowiednią jakość życia mieszkańców, funkcjonowanie gospodarki, systemu przyrodniczego" - powiedział.

Wskazał, że prawidłowe planowanie przestrzeni w Polsce w skali makro powinno zapewnić bezpieczeństwo kraju, prawidłowe wykorzystanie zasobów i zrównoważony rozwój, a w skali mikro - prawidłowe i oszczędne kształtowanie zespołów osadniczych miast i terenów otwartych.

Dodał, że polska przestrzeń ma sporo wad: jest nieprzewidywalna, konfliktogenna, nieefektywna, niebezpieczna - bo często tereny, które mogą ulec powodzi są zaplanowane pod zabudowę, i zbiurokratyzowana.

Zdaniem Sławińskiego, obecna ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie realizuje postawionych celów, stała się „patchworkiem”, bo dołączono do niej szereg przepisów, które niwelują jej pierwotne założenia. Jak przekazał, reforma zmierza do uproszczenia systemu tak, by działania w zakresie planowania podejmowane przez samorządy i działania inwestycyjne podejmowane przez inwestorów były uproszczone, klarowne i dosyć proste.

"Idea, o której mówimy, czyli przywrócenie ogólnego planu zagospodarowania, masterplanu dla całej gminy spowoduje wprowadzenie wyraźnego porządku prawnego na danym terenie. Wg zamierzeń, w planie tym będą zdeterminowane tereny, które są dogodne pod zabudowę, te na których zabudowa będzie wykluczona. Będą też określone sposoby, wg których będzie można na danym terenie działać: albo podejmować decyzje o zabudowie w formie administracyjnej, albo tylko poprzez plany zabudowy, albo poprzez integrowane inwestycje, które będą łączyły w sobie działania inwestorów i samorządów lokalnych” – wyjaśnił Sławiński.