Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec popularnej ulgi podatkowej. Ministerstwo chce wykreślić ją z przepisów

Koniec popularnej ulgi podatkowej. Ministerstwo chce wykreślić ją z przepisów
Koniec popularnej ulgi podatkowej. Ministerstwo chce wykreślić ją z przepisówshutterstock
3 września, 09:21

Jeszcze niedawno trudno było wyobrazić sobie codzienne życie bez internetu, ale ponad 20 lat temu dostęp do sieci nie był w Polsce czymś oczywistym. Właśnie dlatego w 2005 roku wprowadzono specjalną ulgę podatkową. Dziś Ministerstwo Finansów uważa, że jej dalsze utrzymywanie nie ma już uzasadnienia. W przygotowanym projekcie ustawy resort proponuje jej likwidację. To jednak niejedyna zmiana.

Ministerstwo Finansów przygotowało projekt ustawy zmieniającej przepisy dotyczące podatku dochodowego od osób fizycznych, podatku dochodowego od osób prawnych oraz ryczałtu. Dokument został opublikowany pod koniec sierpnia i zakłada przebudowę części obowiązujących ulg podatkowych. Jak wskazuje resort, celem jest dostosowanie ich katalogu do obecnych realiów społeczno-gospodarczych oraz priorytetów państwa.

Jedną z najważniejszych propozycji jest likwidacja ulgi na internet. Rozwiązanie, które obowiązuje od 2005 roku, ma zostać usunięte z ustawy o PIT oraz z przepisów dotyczących ryczałtu.

Ulga na internet miała zachęcać do korzystania z sieci

Ulga internetowa została wprowadzona w czasach, gdy dostęp do internetu nie był jeszcze powszechny. Jak przypomina Ministerstwo Finansów, jej zadaniem było przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu oraz upowszechnienie dostępu do sieci.

Resort wskazuje również na ówczesne wysokie koszty usług telekomunikacyjnych. Ulga miała łagodzić obciążenia podatkowe osób korzystających z dostępu do internetu, między innymi w związku z opodatkowaniem tych usług 22-procentową stawką VAT.

Po ponad dwóch dekadach sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Internet stał się powszechnym elementem życia codziennego, a korzystanie z sieci nie wymaga już dodatkowego bodźca podatkowego – argumentuje resort.

Ministerstwo powołuje się przy tym na dane Głównego Urzędu Statystycznego. Wynika z nich, że w 2025 roku dostęp do internetu miało 96,2 proc. polskich gospodarstw domowych. - W obecnych uwarunkowaniach, ulga ta utraciła swoje pierwotne uzasadnienie, a jej dalsze funkcjonowanie nie przyczynia się do realizacji zakładanych celów" – przekonuje Ministerstwo Finansów.

Resort zwraca uwagę także na możliwość wykorzystywania ulgi w sposób wykraczający poza pierwotne intencje ustawodawcy. Zdaniem ministerstwa jej utrzymywanie nie realizuje już celu, jakim było stymulowanie cyfryzacji społeczeństwa, a jednocześnie powoduje uszczuplenie dochodów budżetu państwa.

Podatnicy nie stracą ulgi od razu. Ministerstwo przewidziało wyjątek

Planowana likwidacja ulgi na internet nie oznacza jednak, że osoby, które z niej korzystają, z dnia na dzień stracą możliwość odliczenia. Projekt przewiduje bowiem zachowanie praw nabytych. Podatnicy, którzy po raz pierwszy skorzystają z ulgi w rozliczeniu za rok poprzedzający wejście w życie nowych przepisów, nadal będą mogli z niej korzystać.

Co ważne, możliwość odliczenia zostanie zachowana jeszcze przez dwa kolejne lata podatkowe. Oznacza to, że osoby, które spełnią warunek dotyczący pierwszego skorzystania z ulgi, nie zostaną objęte zmianą natychmiast. Ministerstwo zapisało w projekcie, że likwidacja ulgi na internet ma nastąpić z zachowaniem rocznych praw nabytych dla podatników, którzy po raz pierwszy skorzystali z odliczenia w rozliczeniu za rok poprzedzający wejście w życie ustawy.

Krwiodawcy zyskają większą ulgę

Resort finansów nie zamierza jednak wyłącznie usuwać kolejnych preferencji podatkowych. W tym samym projekcie znalazła się propozycja zwiększenia ulgi dla osób oddających krew i jej składniki. Obecnie za każdy litr oddanej krwi można odliczyć 130 zł od podstawy opodatkowania. Obowiązuje przy tym limit – odliczenie nie może przekroczyć 6 proc. rocznego dochodu. Po zmianach kwota odliczenia za litr oddanej krwi ma zostać podwojona. Oznacza to wzrost o 100 proc.

Ministerstwo Finansów wskazuje, że zwiększenie ulgi ma być nie tylko formą finansowego wsparcia dla dawców. Ma również stanowić zachętę do oddawania krwi i wyraz uznania dla osób, które angażują się w działania na rzecz ochrony zdrowia i życia. -Preferencja ta pełni nie tylko funkcję fiskalną, lecz także społeczną, wyrażając uznanie państwa dla osób angażujących się w działania na rzecz ochrony zdrowia i życia" – wskazuje resort.

Ministerstwo zakłada, że większa ulga może przyczynić się do zwiększenia liczby honorowych dawców krwi, a także ilości oddawanej krwi i jej składników. W konsekwencji – jak wskazuje resort – ma to wpływać na poprawę bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli.

Znika także ulga na ekspansję

Ulga na internet nie jest jedyną preferencją podatkową, którą Ministerstwo Finansów chce wykreślić z przepisów. Projekt przewiduje również uchylenie regulacji dotyczących tzw. ulgi na ekspansję. Obowiązuje ona od początku 2022 roku i miała zachęcać przedsiębiorców do zdobywania nowych rynków oraz rozszerzania oferty produktowej.

Jej wprowadzenie było częścią pakietu preferencji podatkowych przygotowanych w odpowiedzi na wyzwania gospodarcze okresu pandemii COVID-19. Założenie było proste – firmy, które chciały rozwijać sprzedaż i szukać nowych klientów, miały otrzymać dodatkową zachętę podatkową.

Po prawie pięciu latach funkcjonowania ulgi resort finansów ocenia jednak, że nie przyniosła ona zakładanych efektów. Ministerstwo wskazuje na tzw. efekt jałowej straty. Chodzi o sytuację, w której środki publiczne wspierają działania, które przedsiębiorcy i tak podjęliby bez istnienia preferencji podatkowej.

W ocenie resortu w takim przypadku ulga nie skłania przedsiębiorców do podejmowania dodatkowej aktywności gospodarczej. Zamiast tego obniża jedynie obciążenia podatkowe związane z działaniami, które i tak były już zaplanowane. Dlatego projekt zakłada uchylenie przepisów dotyczących ulgi na ekspansję zarówno w ustawie o PIT, jak i w ustawie o CIT.

Firmy inwestujące w roboty dostaną więcej czasu

Jednocześnie przedsiębiorcy planujący inwestycje w automatyzację otrzymują od resortu finansów inną wiadomość. Ministerstwo chce przedłużyć obowiązywanie ulgi na robotyzację o kolejne 10 lat podatkowych.

Obecnie ulga ma charakter czasowy. Prawo do jej wykorzystania można nabywać w latach 2022–2026. Przepisy pozwalają na odliczenie od podstawy opodatkowania kwoty stanowiącej do 50 proc. kosztów uzyskania przychodów poniesionych na robotyzację.

Po zmianach rozwiązanie ma obowiązywać przez kolejnych 10 lat, przy zachowaniu obecnego poziomu odliczenia. Resort uzasadnia przedłużenie ulgi potrzebą dalszego wspierania rozwoju polskich firm w obszarze robotyzacji. Jak wskazuje Ministerstwo Finansów, tego rodzaju inwestycje mogą pośrednio wpływać na wzrost produktywności i konkurencyjności gospodarki.

Zmieni się także sposób rozliczania ulgi na robotyzację

Projekt nie ogranicza się do samego wydłużenia okresu obowiązywania preferencji. Ministerstwo chce również doprecyzować przepisy dotyczące kosztów kwalifikowanych. Chodzi przede wszystkim o wątpliwości związane z tym, co dokładnie może zostać uwzględnione w ramach ulgi. Sporne było między innymi to, czy kosztem kwalifikowanym jest cena nabycia środka trwałego, czy kwota dokonywanych od niego odpisów amortyzacyjnych.

Ministerstwo Finansów wskazuje, że od początku obowiązywania przepisów przyjmowało, iż kosztem kwalifikowanym są odpisy amortyzacyjne. Teraz resort chce rozstrzygnąć tę kwestię bezpośrednio w ustawie. Jak tłumaczy, doprecyzowanie przepisów ma ograniczyć ryzyko przyszłych sporów sądowych i zmniejszyć liczbę wniosków o indywidualne interpretacje podatkowe.

Ministerstwo chce uporządkować system ulg podatkowych

Projekt pokazuje szerszy kierunek zmian w podejściu do ulg podatkowych. Ministerstwo Finansów chce pozostawić rozwiązania, które – w jego ocenie – odpowiadają obecnym potrzebom gospodarki i polityki państwa, a jednocześnie wycofać te preferencje, które przestały spełniać swoje pierwotne zadanie.

Resort podkreśla, że ulgi podatkowe są ważnym instrumentem prowadzenia polityki gospodarczej. W uzasadnieniu projektu wskazuje, że mogą być bardziej stabilnym narzędziem niż dotacje i pozwalają na automatyczne wsparcie przedsiębiorstw, szczególnie w okresach trudniejszych warunków gospodarczych.

W praktyce oznacza to kilka równoległych zmian. Ulga na internet ma zostać zlikwidowana, ponieważ – zdaniem resortu – dostęp do sieci jest już powszechny. Zniknąć ma również ulga na ekspansję, która według Ministerstwa Finansów nie osiągnęła zakładanych celów. Jednocześnie zwiększona zostanie preferencja dla krwiodawców, a ulga na robotyzację zostanie przedłużona o kolejne 10 lat.

Na razie są to jednak propozycje zawarte w projekcie ustawy. Dokument został skierowany do dalszych prac legislacyjnych, a zgodnie z informacją zamieszczoną na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów przypada na III lub IV kwartał 2026 roku.

Jeśli przepisy zostaną uchwalone w proponowanym kształcie, katalog ulg podatkowych zmieni się więc wyraźnie. Po ponad 20 latach z przepisów może zniknąć ulga, która powstała w zupełnie innych realiach technologicznych, podczas gdy większe wsparcie mają otrzymać krwiodawcy oraz przedsiębiorcy inwestujący w robotyzację.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.