Nowe przepisy wprowadzane przez firmę SpaceX wywołały falę oburzenia w Polsce. Polska nie została uwzględniona w europejskim obszarze bezpłatnego korzystania ze Starlinka za granicą, co wicepremier Krzysztof Gawkowski nazwał gorszym traktowaniem polskich klientów i wezwał do natychmiastowej zmiany zasad. To kolejny odsłona napięć na linii polski rząd – Elon Musk po wcześniejszych spięciach szefa MSZ Radosława Sikorskiego z właścicielem koncernu.
Zmiana zasad korzystania ze Starlinka: Polska poza europejskim obszarem
Globalny system internetu Starlink jest kluczowy dla obrony Ukrainy, która korzysta z ponad 50 tys. terminali, w większości sfinansowanych przez Polskę. Starlinki był już w przeszłości tematem publicznego sporu między szefem MSZ Radosławem Sikorskim a właścicielem producenta systemu Elonem Muskiem.
Temat Starlinków wrócił w tym tygodniu wraz z zapowiedzią zmian w zasadach dotyczących korzystania z systemu za granicą. Polska nie została ujęta w gronie państw europejskich traktowanych jako wspólny obszar, w ramach którego nie trzeba korzystać z zagranicznej taryfy.
W zmianie zaznaczono, że „Polska nie jest uwzględniona w powyższym regionie Europy” oraz że „konta zarejestrowane w Polsce są traktowane jako przeznaczone wyłącznie do użytku w Polsce”.
Oznacza to zmianę warunków dla polskich użytkowników podczas zagranicznych wyjazdów. Polacy z pakietem „W drodze – bez ograniczeń” będą mogli korzystać z internetu za granicą przez 30 dni w ramach jednej podróży. Po miesiącu niezbędny jest powrót do Polski w celu „zresetowania 30-dniowego okresu” albo przejście na droższy pakiet lub zmiana kraju rejestracji.
Reakcja wicepremiera Gawkowskiego: Żądanie równych zasad dla Polaków
Na zmianę zareagował wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, który napisał w środę w serwisie X, że zwrócił się do właściciela systemu, firmy SpaceX o „pilne przywrócenie równych zasad dla polskich klientów”. Podkreślił, że według nowych zasad polscy użytkownicy systemu „mają być traktowani gorzej niż klienci z innych państw Europy”.
To nie pierwsza kontrowersja, jaka pojawiła się między polskimi władzami a SpaceX, którego największym właścicielem jest amerykański miliarder Elon Musk.
Pyskówka w sieci: Radosław Sikorski, Elon Musk i Marco Rubio
W marcu 2025 r. doszło do publicznego sporu między Muskiem a szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim; włączył się do niego również sekretarz stanu USA Marco Rubio. Dyskusję prowadzono w serwisie X, który również należy do Muska.
Jeszcze w lutym ub.r. agencja Reutera poinformowała, że przedstawiciele amerykańskiej administracji grozili Ukrainie natychmiastowym odcięciem od Starlinków, jeżeli Kijów nie zgodzi się na warunki Waszyngtonu w sprawie negocjowanej wówczas umowy dotyczącej eksploatacji minerałów ziem rzadkich.
Musk skomentował później, że jeżeli pozbawi ukraińską armię dostępu do systemu Starlink, „cały front w Ukrainie upadnie”. Sikorski odparł, że „abstrahując od etyki grożenia ofierze agresji, jeśli SpaceX okaże się niewiarygodnym dostawcą, będziemy zmuszeni szukać innych dostawców”. Dodał, że Polska wydaje na utrzymanie Starlinków dla Ukrainy 50 mln dolarów rocznie.
Miliarder odpowiedział Sikorskiemu, by „był cicho”. Nazwał go „małym człowiekiem” i twierdził, że Polska ponosi „mały ułamek kosztów” Starlinków; później nazwał polskiego ministra również „marionetką Sorosa”. Jednocześnie jednak przekazał, że Starlink nie odetnie Ukrainy od swoich terminali.
Na wpis szefa polskiej dyplomacji zareagował też jego amerykański odpowiednik. Rubio skomentował, że nikt nie groził zablokowaniem Ukrainie dostępu do systemu. Zarzucił też Sikorskiemu, że „zmyśla” i powinien podziękować, ponieważ „bez Starlinków Ukraina już dawno przegrałaby wojnę, a Rosjanie byliby teraz przy polskiej granicy”.
Rola Starlinków w Ukrainie i polskie finansowanie terminali
Dostęp do internetu za pośrednictwem przenośnych terminali Starlink zapewnia konstelacja kilku tysięcy satelitów. Jest to największy tego typu system na świecie. Od początku wojny obronnej Ukrainy z Rosją w lutym 2022 r. Ukraina wykorzystuje Starlinki zarówno do celów wojskowych, jak i cywilnych. System odgrywa ważną rolę w ukraińskiej łączności, a jego znaczenie wielokrotnie podkreślali przedstawiciele władz Ukrainy, w tym prezydent Wołodymyr Zełenski.
Ukraina ma 50 tys. terminali Starlink, rozwijamy ten system z pomocą zagranicznych partnerów, z których najwięcej, 29,5 tys., przekazała Polska - informował w kwietniu 2025 r. ówczesny ukraiński minister transformacji cyfrowej Mychajło Fedorow. Jak zaznaczali polscy politycy, Warszawa finansuje również bieżące utrzymanie tych systemów. Wśród darczyńców Starlinków dla Ukrainy są też m.in. USA i Wielka Brytania.
Wykorzystywanie Starlinków przez Rosję i blokada SpaceX
Zimą media zaczęły informować o tym, że Rosja coraz częściej używa Starlinków do ataków na Ukrainę, co pod koniec stycznia potwierdziło ministerstwo obrony w Kijowie. System Starlink nie działa w Rosji. Według Kijowa wojska rosyjskie montowały jednak terminale na dronach, co miało zwiększyć ich zasięg i precyzję w atakach na cele w Ukrainie.
Sikorski zareagował na te doniesienia na X, pytając Muska, „dlaczego nie powstrzyma Rosjan przed wykorzystaniem Starlinków do atakowania ukraińskich miast”. Dodał, że „zarabianie na zbrodniach wojennych” może zaszkodzić jego firmie.
Ukraińskie ministerstwo obrony ogłosiło następnie, że współpracuje ze SpaceX, by rozwiązać ten problem. Musk oświadczył później, że skutecznie uniemożliwiono „nieautoryzowane wykorzystywanie Starlinka przez Rosję”, co potwierdziła też strona ukraińska. Sikorski podziękował na X Muskowi, dodając: „Lepiej późno niż wcale”.
Ewoluujący stosunek Elona Muska do wojny w Ukrainie
Po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w 2022 r. Musk zareagował na apel władz Ukrainy, wysyłając pierwsze terminale Starlink. Z czasem jego publiczne wypowiedzi stawały się jednak coraz bardziej niechętne wobec Kijowa. Musk m.in. krytykował ukraińskie kontrofensywy, przedstawił własny, niekorzystny dla Ukrainy plan pokojowy i sprzeciwiał się dalszej amerykańskiej pomocy zbrojeniowej dla Kijowa. Podkreślał, że umowa z Ukrainą nie pozwala na wykorzystywanie Starlinków do działań ofensywnych. Według mediów we wrześniu 2022 r. Musk odmówił prośbie Ukrainy o uruchomienie Starlinków w rejonie okupowanego przez Rosję Krymu, by wesprzeć atak na rosyjską flotę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu