Wielki dzień dla Warszawy i całego dziedzictwa narodowego. Zrabowane przez Niemców eksponaty wróciły do stolicy

wystawa "Dziedzictwo Odzyskane"
Stacja Muzeum Warszawa: Powrót odzyskanych zabytków kolejowych z NiemiecPAP / Marcin Obara
52 minut temu

Wielki dzień dla Warszawy i całego polskiego dziedzictwa narodowego. Po niemal 80 latach od zakończenia II wojny światowej do Stacji Muzeum w Warszawie powróciły unikatowe eksponaty ze zbiorów przedwojennego Muzeum Komunikacji, zrabowane przez niemieckiego okupanta. Dzięki determinacji polskich muzealników oraz Departamentu Restytucji Dóbr Kultury, niezwykłe zabytki – w tym sprawny model silnika parowego oraz model unikatowej lokomotywy inż. Kazimierza Zembrzyckiego – po latach rozłąki znowu są dostępne dla zwiedzających.

Wielki dzień dla Warszawy: Zrabowane skarby wracają do domu

Zrabowane podczas II wojny światowej eksponaty z kolekcji przedwojennego Muzeum Komunikacji w Warszawie wróciły po 80 latach do Stacji Muzeum w Warszawie.

To zawsze ważny i podniosły moment, kiedy dobra narodowe wracają do domu. Historia tych zabytków jest niezwykła, bo przed wojną muzeum dysponowało ponad 4 tys. różnego rodzaju eksponatami, w tym ponad 400 modelami. Pracownicy muzeum, żeby zmylić okupanta, gdy tylko wybuchła druga wojna światowa, dokonywali zmian w księgach inwentarzowych po to, żeby ukryć najcenniejsze eksponaty. Część udało się ukryć w Warszawie, ale część została rozgrabiona i wyjechała do Niemiec. Podczas bombardowania w 1944 roku te eksponaty, które zostały w Polsce, zostały zniszczone, spłonęły - powiedział w środę wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Maciej Wróbel.

Zaznaczył, że po latach Polacy szukali tych artefaktów i w roku 2024 pracownicy Departamentu Dziedzictwa Kulturowego, Działu Restytucji, odnaleźli je na jednej z niemieckich stron i dzisiaj w Stacji Muzeum można je oglądać. Przypomniał, że ministerstwo prowadzi obecnie ponad 200 spraw restytucyjnych w ponad 20 krajach. Od roku 2008 Polska odzyskała ponad 900 dzieł sztuki, a w tym roku ponad 30.

Dyrektor departamentu Kultury, Promocji i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Paweł Martofel przypomniał, że Stacja Muzeum jest jedną z 30 instytucji kultury, dla których organizatorem jest samorząd województwa mazowieckiego. - Cieszę się, że Stacja Muzeum będzie gospodarzem dla tych 11 odzyskanych eksponatów. To jest namacalny dowód naszego zaangażowania i tego, że razem z ministerstwem, razem z PKP, możemy współtworzyć kulturę - dodał.

Z kolei dyrektor Stacji Muzeum Emilia Oleksiak zaznaczyła, że dzięki tym eksponatom jest możliwość zobaczenia myśli przewodniej państwa dwudziestolecia międzywojennego.

Niezwykłe obiekty: Sprawny silnik i zachowane niemieckie tabliczki

Wróciły do nas eksponaty i destrukty eksponatów oraz ślady po eksponatach. Mamy np. zachowany model mostu, który wymaga renowacji i kolejnych badań. Nie wiemy czy gdzieś stał oryginał w skali 1:1. Natomiast model pokazuje konstrukcję i wykorzystanie, bo to jest most stalowo-drewniany. Zostawiliśmy niemieckie tabliczki muzealne, bo to już też jest element historii tych eksponatów - powiedział kierownik działu ekspozycji i wystaw czasowych Stacji Muzeum Sebastian Rakowski.

Jednym z eksponatów jest model silnika parowego, który, jak podejrzewają muzealnicy, może być całkowicie sprawny. - Jednak chyba najważniejszym jest model pociągu - właściwie lokomotywy, choć bardziej to wygląda jak otulina, brakuje mu podwozia i nie wiemy, czy miał w ogóle oryginalnie podwozie. Dodatkowo jest też destrukt wagonu. Najprawdopodobniej stanowiły całość - podkreślił Rakowski.

Jest to model lokomotywy parowej lekkiego, opływowego pociągu pospiesznego autorstwa inż. Kazimierza Zembrzyckiego.

Losy kolekcji i dramatyczna walka kustosza Woydyno

Opowiedział też historię eksponatów. - Po rozpoczęciu wojny Niemcy zamknęli wszystkie polskie muzea, bo to było sprzeczne z ideą niemiecką. Natomiast cały czas opiekę nad nimi sprawował ówczesny kustosz, czyli Władysław Woydyno. Starał się zabezpieczyć te zbiory i chronić najcenniejsze rzeczy. Natomiast Niemcy działali metodycznie i wszystkie polskie muzea były ograbiane w sposób metodyczny, ale też i samowolny. Z muzeum komunikacji wyjechały eksponaty, które trafiły do muzeów i do szkół kolejowych. Do końca nie wiemy, gdzie dokładnie trafiały. Trudno jest też je zidentyfikować, ponieważ na przestrzeni lat traciły swoje polskie oznaczenia - zaznaczył.

Do Warszawy wróciły też tabliczki znamionowe z szyn od roku 1900 do 1926. Samych szyn już nie ma. - Nie wiemy, jak one wyglądały, Niemcy też nie wiedzą co się stało z samymi eksponatami. Prawdopodobnie te tabliczki były przyczepione do drewnianych podstawek, na których stały też fragmenty szyn. Ale co się z nimi stało? Nie wiemy - zaznaczył Rakowski.

Od 1940 roku eksponaty były sukcesywnie wywożone z Warszawy i jesienią trafiły do Muzeum Transportu i Budownictwa. Było to duże muzeum na hamburskim dworcu w Berlinie. W czasie nalotów alianckich część zbiorów została zniszczona, a część, w tym te, które wróciły teraz do Polski, ocalały.

Wielkie plany na setną rocznicę powstania Muzeum Komunikacji

Rakowski przekazał, że obecna wystawa jest zalążkiem tego, co muzealnicy będą chcieli zrobić za półtora roku, czyli w setną rocznicę powstania Muzeum Komunikacji. - Chcielibyśmy zorganizować dużą wystawę, która będzie opowiadała stulecie muzealnictwa kolejowego w Polsce i chcielibyśmy zaprosić do współpracy przy tej wystawie przeróżne środowiska polskich muzealników kolejowych. Mamy sporo izb pamięci, muzeów i może przez te półtora roku uda nam się odnaleźć jeszcze inne eksponaty tego historycznego muzeum - dodał Rakowski.

Przypomniał, że z gruzów zburzonej Warszawy wydobyto jeden z modeli lokomotywy - parowozu, który stoi teraz w Muzeum Techniki.

Przedwojenna potęga: Od carskiej łaźni po zagładę na Wileńskiej

Muzueum Kolejnictwa zostało otwarte 13 grudnia 1931 r. w budynku dawnej łaźni carskiej przy ulicy Nowy Zjazd 1 w pobliżu Zamku Królewskiego. Obszerne wnętrza były w stanie pomieścić liczące już ponad 1,5 tys. eksponatów zbiory Muzeum. Pierwsze eksponaty pochodziły z pawilonu Ministerstwa Komunikacji z Targów Wschodnich we Lwowie, które odbyły się w 1928 r. Do znacznego wzbogacenia zbiorów przyczyniła się zorganizowana w Poznaniu w 1929 r. Powszechna Wystawa Krajowa, na której przedstawiono 10-letni dorobek państwa polskiego. Zbiory poszerzyły się również po Międzynarodowej Wystawie Komunikacji i Turystyki w 1930 r. w Poznaniu.

Jesienią 1938 r. Muzeum Kolejowe zostało przekształcone w Muzeum Komunikacji. Na stanowisko kustosza placówki został powołany Władysław Woydyno, który pełnił tę funkję do roku 1941. Pod koniec 1938 r. zbiory muzealne liczyły ponad 4 tys. eksponatów, w tym prawie 400 modeli, 250 tablic i wykresów oraz przeszło 550 fotografii. W bibliotece muzealnej zgromadzono około 8 tys. książek.

Latem 1940 r. zbiory zostały przeniesione do budynku przy ulicy Targowej 74, a później do pomieszczeń dworca Warszawa Wileńska. Tutaj podczas nalotu bombowego samolotów radzieckich na Warszawę w 1943 r. ośmioletni dorobek muzeum uległ całkowitej zagładzie.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.